W spisie rolnym wzięło już udział blisko 50 tys. rolników, którzy udzielili informacji wypełniając formularz dostępny w internecie - poinformował w sobotę prezes GUS Dominik Rozkrut. To wygodna metoda dla rolników, a dla urzędu oszczędność - wskazał.

Powszechny Spis Rolny ruszył 1 września, potrwa do 30 listopada 2020 r. Na podstawie zebranych w spisie danych kształtowana jest polityka rolna i żywnościowa kraju. Udział w spisie jest obowiązkowy; jego brak może skutkować nałożeniem kary grzywny określonej w ustawie o statystyce publicznej. Spisywane są gospodarstwa, które 1 czerwca br. prowadziły działalność rolniczą.

Prezes Głównego Urzędu Statystycznego powiedział na antenie Programu I Polskiego Radia, że "blisko 50 tys. rolników dokonało tzw. samospisu przez internet – weszło na stronę i podało informacje". "Liczba spisanych rolników przez sam internet jest znacznie wyższa niż w tym samym czasie 10 lat temu" – podkreślił.

Rozkrut zwrócił uwagę, że samodzielne tzw. spisanie się rolnika przez internet to wygoda dla rolnika, a dla urzędu oszczędność i korzyść organizacyjna. Jak zauważył, rolnik może w dowolnym, wybranym przez siebie czasie wypełniać formularz spisowy, który jest aktywny dwa tygodnie po otwarciu. "Ciekawostka, jak obserwujemy spływ sprawozdań to widać wzrost sprawozdań realizowanych w niedzielę" – dodał.

Prezes GUS zauważył, że w ramach zachęty do samodzielnego spisywania się przez internet przygotowano loterię z nagrodami dla rolników, którzy skorzystają z tej opcji.

Powszechny Spis Rolny jest przeprowadzany następującymi metodami: samospisu internetowego, poprzez formularz spisowy dostępny na stronie GUS, polegający na weryfikacji, aktualizacji i uzupełnieniu danych – (spisrolny.gov.pl); samospis przez telefon - dzwoniąc na infolinię spisową oraz metodami uzupełniającymi, realizowanymi przez rachmistrzów czyli wywiadu telefonicznego przeprowadzonego przez rachmistrza spisowego; wywiadu bezpośredniego przeprowadzonego przez rachmistrza wyposażonego w przenośne urządzenie mobilne.

Prezes GUS wskazał, że "armia rachmistrzów ma ruszyć pierwszego października", ale jak zaznaczył, m.in. w związku z pandemią wysiłki kierowane są, by zrealizować spis w jak największym stopniu poprzez formułę internetową i telefoniczną.

"Oczywiście mamy możliwość – jeśli będzie taka potrzeba - poproszenia rachmistrzów o wizyty w konkretnych gospodarstwach rolnych, jeśli będziemy mieli problem z komunikowaniem się. Będziemy starali się korzystać z tej możliwości jak najmniej" – powiedział.

Prezes Głównego Urzędu Statystycznego podkreślił, że uzyskane przez GUS informacje są doskonale zabezpieczone. "Dane przekazywane na potrzeby badań statystycznych nigdy i nikomu, w żadnej postaci, nie są przekazywane. Są pozyskiwane tylko i wyłącznie po to, by dokonać pewnych zbiorczych agregacji" – zaznaczył.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl