Ayuso zapowiedziała wprowadzenie selektywnego ograniczenia w swobodzie przemieszczania się, które obejmie 6 dystryktów miasta stołecznego oraz 7 pobliskich gmin (Parla, Getafe, Alcobendas, Fuenlabrada, Moraleja i San Sebastian de los Reyes) - tam, gdzie notuje się najwyższe przyrosty zachorowań. W tych strefach terytorialnych ma obowiązywać zakaz wjazdu i wyjazdu mieszkańców, z wyjątkiem takich sytuacji, jak udanie się do pracy, do lekarza, do szkoły, do sadu, do banku czy w celu opieki nad osobami starszymi lub niepełnosprawnymi. Przepisy przewidują także jako przyczynę odstępstwa od tej reguły "siłę wyższą" czy "sytuację absolutnej konieczności".

W wypowiedziach w sobotę dla radia Cope lokalny minister zdrowia, Enrique Ruiz Escudero stwierdził, że nie jest możliwe wprowadzenie "absolutnej kontroli" mobilności i zarekomendował obywatelom, by jak najwięcej przebywali w domach i wychodzili tylko wtedy, gdy jest to konieczne.

W objętych restrykcjami strefach do 50 proc. ograniczono liczbę klientów w kawiarniach i restauracjach, na tarasach, w ośrodkach sportowych i lokalach handlowych oraz skrócono czas otwarcia tych ośrodków do godz. 22, z wyjątkiem aptek, przychodni, stacji benzynowych oraz innych, uznanych za niezbędne.

Ponadto zostaną zamknięte parki i ogrody miejskie. Do jednej trzeciej ograniczy się przebywanie w miejscach kultu. W pogrzebach będzie mogło uczestniczyć do 15 osób na wolnym powietrzu i 10 w zamkniętych pomieszczeniach krematoryjnych.

W całej autonomicznej wspólnocie Madrytu maksymalna liczba osób, które będą mogły spotkać się towarzysko, została ograniczona z 10 do sześciu, zarówno w miejscach publicznych, jak i prywatnych.

Sankcje dla przebywających na kwarantannie, którzy nie stosują się do przepisów sanitarnych, oscylują od 600 do 600 tys. euro. Gwardia Cywilna i policja lokalna będą przeprowadzały wyrywkowe kontrole, by wymusić respektowanie nowych norm sanitarnych.

Regionalny rząd zapowiedział przeprowadzenie ponad 855 tys. szybkich testów na koronawirusa w strefach, gdzie liczba zakażeń przekracza 1000 na 100 tys. mieszkańców. W takich obszarach żyje 13 proc. mieszkańców regionu stołecznego, a obejmują 24 proc. zakażonych

– pisze "El Pais".

Podjęcie dalszych środków dla powstrzymania rozwoju epidemii ma na celu uniknięcie ogłoszenia stanu wyjątkowego i całkowitej blokady miasta, co – według Ayuso – oznaczałoby "katastrofę gospodarczą".

Wczoraj autonomiczny region Madrytu odnotował ponad 1200 nowych przypadków zakażeń w ciągu 24 godz. oraz 33 zgony. W ciągu ostatniego tygodnia w Madrycie odnotowano 26 tys. zakażeń, czyli ponad 1/3 wszystkich zakażeń w Hiszpanii.