Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, poinformował, że decyzją sądu obaj podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

"Zebrany w toku śledztwa materiał dowodowy, na który składają się między innymi wyniki oględzin miejsca zdarzenia, zeznania świadków, nagrania z monitoringu, a także opinie biegłego z zakresu pożarnictwa, pozwoliły na ustalenia dwóch sprawców - 24-letniego Patryka B. i 27-letniego Patryka B."

– powiedział Prokopowicz. Do ich zatrzymania doszło w środę.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty "sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w znacznych rozmiarach".

Przesłuchani nie przyznali się do zarzucanego im przestępstwa i złożyli wyjaśnienia. Prokopowicz zaznaczył, że z uwagi na okoliczności sprawy prokurator wystąpił w czwartek do Sądu Rejonowego w Kielcach z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie obu podejrzanych na okres trzech miesięcy.

"Jeszcze tego samego dnia sąd wniosek ten uwzględnił. Za zarzucane podejrzanym czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności" – powiedział.

Kamil Tokarski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, dodał, że 24- i 27-latek są mieszkańcami powiatu kieleckiego. "Starszy z nich był już wcześniej notowany za przestępstwa narkotykowe" – przekazał.

Do pożaru składowiska z chemikaliami w Nowinach doszło w niedzielę 19 kwietnia. Spłonęły m.in. beczki z chemikaliami zawierającymi pozostałości po farbach i rozpuszczalnikach. Akcja gaśnicza trwała 19 godzin. Konieczna była ewakuacja około 150 mieszkańców pobliskich domów.

Uszkodzeniu uległo kilka budynków przemysłowych i mieszkalnych, a także samochodów osobowych i ciężarowych. Przez kilka dni po pożarze w powietrzu przekroczone było stężenie amoniaku.

Łączna wartość strat została oszacowana na ponad 1 mln złotych. Podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.