Do wykrycia pierwszej próby przemytu doszło na przejściu granicznym w Medyce. Jak podkreśliła Chabowska, suczka Lucy pomagała funkcjonariuszom w kontroli ukraińskiego autokaru.

„Pojazdem do Szczecina podróżowało 80 pasażerów. Czujny nos teriera doprowadził funkcjonariuszy do skrytki w drzwiach pojazdu. W miejscu zaznaczonym przez Lucy znajdowało się prawie 900 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy”

dodała.

Przeciwko podejrzanemu o przemyt kierowcy wszczęte zostało postępowanie karne-skarbowe. Jak zaznaczyła Chabowska, 40-letni obywatel Ukrainy wpłacił także 14 tys. zł tytułem grożącej mu kary. „Zwróciliśmy się także do Straży Granicznej o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do kraju” – powiedziała.

Drugi przemyt został wykryty na przejściu w Budomierzu, na którym funkcjonariuszom KAS pomagała suczka, owczarek niemiecki o imieniu Inka. „Z jej pomocą funkcjonariusze dotarli do skrytki w progach samochodu osobowego. W skrytce znajdowało się 400 paczek papierosów. Samochodem podróżował obywatel Ukrainy. Podejrzany o przemyt mężczyzna wpłacił 5 tys. zł tytułem grożącej kary grzywny” – zaznaczyła.

W strukturach Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu pracuje ponad 20 psów, w większości wyszkolonych do wyszukiwania wyrobów tytoniowych. Jak powiedziała rzeczniczka, są także psy dualne - wyszkolone do wyszukiwania różnego rodzaju zapachów np. tytoniu i narkotyków czy tytoniu i waluty. „W wyszukiwaniu przemycanych towarów sprawdzają się różne rasy psów m.in. labradory, owczarki niemieckie, belgijskie czy teriery” – dodała Chabowska.

Funkcjonariusze Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego od stycznia do sierpnia br. udaremnili wprowadzenie do nielegalnego obrotu 2,5 mln sztuk papierosów. W tym czasie wszczęto 351 postępowań przygotowawczych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia skarbowe oraz wystawiono ponad 3,7 tysięcy mandatów karnych na łączną kwotę 1,3 mln zł.