Jak powiedziała sędzia Edyta Janiszewska, oskarżony będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po upływie 20 lat.

- Ponadto sąd zasądził po 150 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz czwórki pokrzywdzonych, w tym trojga dzieci zamordowanej – powiedziała sędzia.

Do tragedii doszło 11 sierpnia 2018 r. w mieszkaniu przy ul. Harcerskiej w Kaliszu. Tego dnia podejrzany pił alkohol z kolegą. Po jakimś czasie dołączyła do nich 29-letnia kobieta, która była z 26-latkiem w nieformalnym związku.

Konrad M. i o cztery lata starsza od niego Eliza R. mieszkali razem.

W trakcie biesiady między parą doszło do sprzeczki. Jak ustaliła prokuratura, powodem była zazdrość. Pokrzywdzona wyszła, a 26-latek wybiegł za nią na ulicę i tam zaczął ją dusić. Napastnika odciągnął od kobiety przypadkowy mężczyzna, który przejeżdżając samochodem zauważył szamotaninę. Po tej napaści 29-latka wróciła jednak z partnerem do mieszkania, gdzie została przez niego uduszona.

- Mężczyzna najpierw dusił kobietę rękami, a kiedy straciła przytomność, to jeszcze dociskał jej szyję kolanem. Działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia kobiety - powiedział wówczas prokurator Maciej Meler.

Podejrzany tego samego dnia zgłosił się na komendę policji i poinformował, że zabił swoją partnerkę. Podczas śledztwa mężczyzna dwukrotnie był badany przez biegłych psychiatrów. Orzekli, że był poczytalny i wiedział, co robił.

W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że oskarżony już wcześniej znęcał się nad kobietą. Miała być np. podduszana przez niego kablem elektrycznym.

Mężczyzna znany był w okolicy ze swoich agresywnych zachowań. Zdarzało się, że odurzony dopalaczami biegał z nożem po ulicy. Odpowiadał także za znieważenie policjanta i kierowanie gróźb wobec jednego z funkcjonariuszy, do którego wysłał list z aresztu śledczego.

Prokuratura domagała się przed sądem dożywocia. Wyrok nie jest prawomocny. Proces toczył się z wyłączeniem jawności.