Produkcja przemysłowa kontynuuje odbicie, choć skala tego odbicia jest niższa od oczekiwań - podkreśliło ING, komentując dane GUS. Dodano jednak, że tempo wzrostu produkcji sprzedanej zaskakuje in plus.

Analitycy ING przypomnieli, że produkcja przemysłowa w sierpniu wzrosła o 1,5 proc. r/r.

"Dane GUS były niższe niż nasza prognoza (3 proc. r/r) i niż wskazywał konsensus (2,8 proc. r/r). Wzrost w ujęciu rocznym był jednak szybszy niż przed miesiącem (1,1 proc. r/r). Zwracamy uwagę, że w sierpniu br., po uwzględnieniu dnia wolnego za święto w sobotę, liczba dni roboczych była o jeden mniejsza niż w sierpniu ubiegłego roku. Wyrównana sezonowo produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 1,8 proc. r/r i 0,6 proc. m/m, podczas gdy w lipcu był to wzrost odpowiednio o 0,2 proc. r/r i 6,2 proc. m/m" - wskazano.

ING zwróciło uwagę, że przyspieszenie wzrostu produkcji w ujęciu rocznym to głównie zasługa szybszego wzrostu w przetwórstwie przemysłowym – dynamika w tej kategorii podniosła się z 1,1 do 2 proc. r/r. Przetwórstwo odpowiada za prawie 90 proc. produkcji sprzedanej i jest najważniejszą branżą eksportową w Polsce - dodano.

Analitycy zwrócili jednak uwagę, że istotnie w ujęciu rocznym pogłębił się natomiast spadek produkcji w górnictwie i wydobywaniu – z minus 5,7 do minus 10,7 proc. r/r.

- Spadek produkcji sprzedanej zanotowano również w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę. Wyniósł on 2,7 proc. wobec wzrostu o 1,8 proc. r/r w lipcu. Kolejny miesiąc z rzędu obniża się tempo wzrostu produkcji artykułów spożywczych (z 3,3 na 1,8 proc. r/r), co potwierdza naszą tezę o wyczerpywaniu się efektu odroczonego popytu z okresu kwarantanny - dodano.

ING wskazało ponadto, że rozbicie po sektorach pokazuje, że silnie odbiła produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych (plus 12,7 proc. r/r), ale inwestycyjne wyglądają najsłabiej (minus 1,6 proc. r/r), co zdaniem analityków wciąż pokazuje dużą niepewność w gospodarce.

Analitycy zaznaczyli, że przyspieszenie rocznego tempa wzrostu produkcji sprzedanej w sierpniu to kolejny indykator, obok np. czwartkowych wyników rynku pracy, który wskazuje, iż po okresie zamknięcia gospodarki wraca ona na ścieżkę wzrostu szybciej niż oczekiwano.

- Naszym zdaniem realny poziom PKB w trzecim kwartale będzie już tylko ok. 2 proc. poniżej poziomu z analogicznego okresu ubiegłego roku wobec 8,2 proc. spadku w ujęciu rocznym, jaki PKB w Polsce zanotował w drugim kwartale 2020 r. - podsumowano.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl