Living Cocoon – bo tak nazywa się ta „ekologiczna” trumna tworzy się przez kilka tygodni - grzybnia rośnie w kształt trumny, po czym pozostawia się ją do naturalnego wyschnięcia. Gdy tylko zacznie mieć kontakt z wilgotną glebą, wróci do życia i rozpocznie proces rozkładu.

Bob Hendrikx chwali się, że Living Cocoon pozwala „ludziom ponownie stać się jednością z naturą”.

Możemy wzbogacić glebę zamiast ją zanieczyszczać.
- przekonuje.

Projektant stwierdził, że grzybnia nie tylko neutralizuje toksyny i dostarcza pożywienie wszystkiemu, co rośnie nad ziemią, ale jej strzępki można wykorzystać do produkcji wszystkiego, od żywności po ubrania i opakowania - w tym trumny. 

Ta trumna oznacza, że tak naprawdę karmimy ziemię naszymi ciałami. Jesteśmy substancjami odżywczymi, a nie odpadami.
- wyjaśnia.

Twórca kontrowersyjnego „wynalazku” tłumaczy, że proces, w którym ludzkie ciało w tradycyjnej trumnie staje się kompostem może trwać dekadę lub dłużej. Spowalnia go lakierowane drewno i metale w trumnie i syntetycznej odzieży, której rozpad może trwać jeszcze dłużej. Twierdzi, że trumna z grzybnią zostanie wchłonięta do gleby w ciągu miesiąca lub sześciu tygodni, aktywnie przyczyniając się do pełnego rozkładu zawartego w niej ciała i wzbogacając jakość otaczającej gleby - wszystko to w ciągu dwóch-trzech lat.

Start up współpracuje z naukowcami, aby zmierzyć wpływ ludzkich ciał na jakość gleby. Chce „przekonać decydentów do przekształcenia zanieczyszczonych obszarów w zdrowe lasy - z naszymi ciałami jako substancjami odżywczymi”.

Do tej pory wyprodukowano jedynie 10 trumien za 1250-1500 euro za sztukę. Przewiduje się jednak, że cena znacznie spadnie wraz ze zwiększeniem produkcji. Pomysłodawca całego przedsięwzięcia ma nadzieję, że trumny z grzybnią staną się „nową normą”.