Rosz ha-Szana (dosłownie "głowa roku") tradycyjnie potrwa dwa dni - do zachodu słońca 20 września. Święto to upamiętnia stworzenie świata.

"Z okazji Rosz ha-Szana przekazuję społeczności żydowskiej zamieszkującej w Polsce życzenia najlepszego zdrowia, pokoju i wszelkiej pomyślności"

- napisał prezydent, którego słowa w języku polskim i języku angielskim opublikowała Kancelaria Prezydenta.

"Niech wspólna celebracja tego święta w Państwa rodzinach, w gronie przyjaciół i bliskich dostarczy dużo szczęścia, przynosząc duchową harmonię, dobro i pocieszenie. Niech radość, która w trakcie świętowania Nowego Roku jest obecna w Państwa domach, towarzyszy Państwu na co dzień i promienieje na wszystkie kolejne poczynania z pożytkiem dla całej Rzeczypospolitej" - podkreślił Andrzej Duda.

"Z serca życzę Państwu wewnętrznego umocnienia i wiele nadziei na przyszłość. Szana Towa! Szczęśliwego Nowego Roku!"

- dodał prezydent.

Rosz ha-Szana to święto spędzane głównie w synagodze. W rozbudowanych modlitwach Bóg przedstawiany jest jako Król – Władca wszelkiego stworzenia. Poważny charakter liturgii podkreślają liczne modlitwy pokutne, publiczne wyznania grzechów oraz podniosłe, pobudzające do refleksji melodie modlitw.

W tym czasie w żydowskich domach na stołach pojawia się, odmienna niż w inne święta, okrągła chała, którą stawia się na środku stołu. Oznacza ona pełnię, pomyślność oraz kolisty roczny cykl żydowskiego życia. Podaje się również rybę z zachowaną głową w nawiązaniu do nazwy święta (z hebr. rosz to głowa), a jedno z życzeń noworocznych brzmi: "Niechaj Bóg sprawi, żebyśmy byli głową, a nie ogonem" - symbolicznym początkiem, a nie końcem spraw nadchodzącego czasu.