W nocnym głosowaniu nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt wszyscy posłowie Solidarnej Polski zagłosowali przeciw, w tym minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro oraz wiceministrowie w jego resorcie: Sebastian Kaleta, Michał Wójcik, Marcin Warchoł 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, 2 było przeciw. Przeciwko noweli opowiedział się też m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski (PiS). Ustawę poparło 176 posłów PiS oraz minister rozwoju Jadwiga Emilewicz (Porozumienie). Ostatecznie, Sejm uchwalił nowelę głosami 356 posłów.

Dziś w TVP Info Kaleta tłumaczył powody takiego głosowania polityków Solidarnej Polski.

- Ministerstwo Sprawiedliwości w ostatnich latach poczyniło wielkie starania, by walczyć ze znęcaniem się nad zwierzętami. Podwyższanie kar, nieuchronność kar finansowych spowodowało, że rzeczywiście ta walka w ostatnich latach była bardziej skuteczna. Mamy nowe regulacje, natomiast ta ustawa szła niestety zbyt daleko w innych sektorach niż tylko hodowli zwierząt futerkowych. Niestety, PiS nie zgodziło się na nasze poprawki - ocenił wiceminister sprawiedliwości.

Głosowania nad "piątką dla zwierząt" postawiły pod znakiem zapytania przyszłość Zjednoczonej Prawicy - koalicji rządzącej złożonej z Prawa i Sprawiedliwości oraz Porozumienia i Solidarnej Polski. Nie brakuje, szczególnie po stronie polityków PiS, głosów, że to "koniec koalicji".

- Zgodnie z wolą Prawa i Sprawiedliwości ustawa przeszła, natomiast my jako koalicjant przez ostatnie 5 lat zachowywaliśmy się lojalnie. W kluczowych głosowaniach byliśmy razem z PiS, jako koalicjant formułowaliśmy swoje postulaty, ale zawsze kończyło się to kompromisem - czasami my, czasami Porozumienie, czasem Prawo i Sprawiedliwość oponowało przeciwko niektórym propozycjom, ale zawsze znajdowaliśmy wspólny język. Wyborcy zaufali nam, że będziemy wspólnie zmieniać Polskę i mam nadzieję, że ta aktualna różnica zdań nie zniweczy wielkiego dzieła, jakim jest Zjednoczona Prawica. Jesteśmy gotowi do dalszych rozmów, dalszej wspólnej ciężkiej pracy, bo tego oczekują nasi wyborcy. Każdy z koalicjantów ZP ma swoją wrażliwość, ma swoje kluczowe elementy programu i zawsze udawało się to godzić. Myślę, że będzie tak też w tym przypadku

- powiedział Sebastian Kaleta.

Przyznał, że jako Solidarna Polska politycy rozumieją, że pojawiła się taka propozycja legislacyjna jak "piątka dla zwierząt, bo "są to sprawy bardzo bliskie naszym partnerom w PiS".

- Jednak ostatecznie, wobec nieprzyjęcia poprawek zdecydowaliśmy, że tej propozycji nie poprzemy - dodał.