W opublikowanym dzisiaj w "Dzienniku Gazecie Prawnej" wywiadzie Timmermans stwierdził, że gdy zaczęła się pandemia, wiele osób założyło, że nie będzie mowy o katastrofie klimatycznej przez długi czas.

- Okazało się jednak, że także w czasie kryzysu koronawirusa przyszłość węgla nie wygląda optymistycznie i że transformację, która da perspektywę rozwoju regionom węglowym, trzeba przygotować teraz - powiedział.

- Jeśli chodzi o Polskę, to jestem optymistą. Po pierwsze, polska gospodarka i społeczeństwo są w stanie przeprowadzić transformację – udowadniają to od 30 lat. Po drugie, Polacy to naród wziętych inżynierów. Wśród nich jest dużo dobrze wykształconych specjalistów, a tych bardzo brakuje w całej Europie. Po trzecie, UE wykazuje się solidarnością – nie tylko jeśli chodzi o Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, lecz o cały zestaw pomocy: plan naprawczy i kolejny wieloletni budżet. To daje dużo możliwości, jeśli chodzi o transformację w Europie Środkowej, także w Polsce

- zaznaczył.

- Wiem, że wymagamy wiele od krajów członkowskich – zwłaszcza tych ze skomplikowanym miksem energetycznym. Ale jestem też przekonany, że to po prostu trzeba zrobić - dodał. Timmermans wyraził przekonanie, że również dla polskiego społeczeństwa coraz bardziej jasne staje się, co uzależnienie od węgla oznacza dla jakości powietrza i zdrowia, jaką cenę trzeba za to zapłacić.