Poseł sprawozdawca projektu PiS prezentował sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o projektach. Komisja obradowała przez 11 godzin, pracę zakończyła w czwartek rano. Posłowie wszystkich frakcji zgłosili do tego projektu kilkadziesiąt poprawek, które nie zyskały jednak poparcia całej komisji. Poparła ona jednak kilka poprawek - najważniejsza z nich to wykreślnie z projektu ograniczenia uboju rytualnego tylko do dokonywanego na potrzeby krajowych związków wyznaniowych, o co wnioskowała Konfederacja.

"Celem procedowanych działań legislacyjnych jest wzmocnienie ochrony prawnej zwierząt oraz poprawa ich szeroko rozumianego dobrostanu, zapewnienie lepszego traktowania zwierząt, zwiększenie kontroli samorządów i czynnika społecznego nad prowadzeniem schronisk dla bezdomnych zwierząt, wzmocnienie skuteczności kontroli przestrzegania przepisów prawa w zakresie ochrony zwierząt przez podmioty prowadzące schroniska, przez zwiększenie ich częstotliwości, doprecyzowanie zadań w zakresie prowadzenia schronisk"

- wymieniał poseł sprawozdawca.

Jak podkreślił, proponowane zmiany pozwolą "w jeszcze większym stopniu realizować ideę humanitaryzmu w zakresie traktowania zwierząt".

"Komisja rolnictwa i rozwoju wsi po rozpatrzeniu tych projektów ustaw na posiedzeniu w dniu 16 września wnosi: wysoki Sejm uchwalić raczy załączony projekt ustawy. Komisja przedstawia na żądanie wnioskodawców 50 wniosków mniejszości"

- powiedział Gwiazdowski.

PiS rekomenduje projekt do przyjęcia

Sejm przystąpił w czwartek po południu do II czytania projektów PiS oraz KO zmian w ustawie o ochronie zwierząt.

Suski, odnosząc się do projektu PiS, wyraził głębokie przekonanie, że Sejm go przyjmie. "Dołączymy do państw, które mogą szczycić się tym, że są państwami humanitarnie traktującymi nie tylko ludzi, ale i zwierzęta, naszych młodszych braci. Gorąco w imieniu klubu PiS rekomenduję ten projekt do przyjęcia wysokiej izbie i będziemy też prosić o poparcie poprawek, które zgłosimy do końca drugiego czytania" - oświadczył.

Przypomniał, że podczas prac komisji rolnictwa i rozwoju wsi, która obradowała w nocy ze środy na czwartek, z projektu zostały wykreślone zapisy ograniczające ubój rytualny do wykonywanego tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Zapowiedział w związku z tym złożenie poprawek przywracających te zapisy.

"Natomiast, żeby zadośćuczynić tym wszystkim obawom, że to doprowadzi do bankructwa, biedy, jakichś drastycznych rzeczy zaproponujemy również odpowiednie rekompensaty za utracone dochody z tego tytułu"

- powiedział, dodając że już w pierwszym czytaniu zgłoszona była poprawka dająca możliwość wypłat takich rekompensat.

Suski powiedział, że z pierwotnego projektu została również usunięta poprawka mówiąca o tym, że organizacje społeczne razem z policją czy strażą miejską mogłyby dokonywać w rażących sytuacjach kontroli i odebrania prześladowanego zwierzęcia. "Większość głosów zdecydowała, żeby takiego rozwiązania nie było, bo pojawiły się obawy, że to będzie nadużywane, że koszty ponoszone przy takiej kontroli miałby pokryć ten, który takiej kontroli podlega, czy słusznie, czy niesłusznie" - tłumaczył. Zapowiedział, że w drugim czytaniu zostanie złożona poprawka przywracająca takie kontrole, ale "dająca element kontroli i współodpowiedzialności".

"Czyli jeżeli uczestniczący w kontroli policjant czy inny funkcjonariusz stwierdzi, że jest ona niezasadna, to ta kontrola nie będzie kontynuowana, żeby nie łamać praw obywateli. W przypadku oczywiście, gdy kontrola będzie słuszna (...) wtedy te koszty będzie ponosić osoba, która dopuściła się drastycznych zachowań"

- powiedział. Dodał, że jeśli kontrola będzie niesłuszna, koszty miałby ponosić ten, kto niesłusznie się jej podjął.

Suski podkreślił, że podczas prac komisji projekt uzupełniono też o - jak mówił - "emerytury" dla zwierząt służących państwu, m.in. wyszukujących ładunki wybuchowe czy szukających ludzi pod gruzami.

Według Suskiego, podczas posiedzenia komisji rolnictwa zaproponowano także wiele poprawek "sensownych, ale w tym trybie nocnym nie było możliwości przeanalizowania do końca ich skutków". "Mieliśmy też osoby, które bardzo ostro krytykowały, utrudniały, zgłaszały poprawki zupełnie oderwane od rzeczywistości. Niektórzy tutaj troszkę tam pomrukujący z ław poselskich: uderz w stół, nożyce się odezwą" - powiedział Suski, odnosząc się do odgłosów niezadowolenia dochodzących w tym momencie z niektórych ław poselskich. Mówił, że jedne z poprawek zakładały 30-letnie vacatio legis dla niektórych z proponowanych zmian.

Opozycja krytykuje projekt

Podczas czwartkowego drugiego czytania w Sejmie projektu zmian w ustawie o ochronie zwierząt przedstawicielki klubu KO, krytykowały sposób w jaki były prowadzone prace nad nowymi przepisami w sejmowej komisji rolnictwa. Komisja obradowała blisko 12 godzin od środowego wieczora do czwartego poranka.

Niedziela pytała prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, gdzie podczas obrad komisji "byli dobrzy ludzie ze Zjednoczonej Prawicy" odrzucając poprawki KO, które - jak zaznaczyła - zabezpieczały interesy pracowników, rolników, którzy stracą swoje dochody po wejściu w życie zmian w ustawie. Chodzi m.in. o przedstawicieli branży zajmującej się ubojem rytualnym.

Zauważyła też, że posłowie PiS odrzucili poprawkę, która zakazywała trzymania psów na uwięzi, czy załatwiała kompleksowo sprawę czipowania zwierząt. "Panie prezesie, mam dla pana smutną wiadomość, w pana klubie jest mnóstwo ludzi, którzy nie zdali egzaminu z przedmiotu pt. dobry człowiek" - podkreśliła Niedziela.

Posłanka pytała też dlaczego w pracach nad projektem nie uczestniczy minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Małgorzata Tracz (KO) wyraziła nadzieję, że PiS - zgodnie z zapowiedziami - wycofa się ze złagodzenia przepisów dotyczących uboju rytualnego. Była również rozczarowana tym, że uznania komisji nie zyskała poprawka zakazująca używania koni do wożenia turystów nad Morskie Oko.

Posłanka zapowiedziała, że klub KO ponownie zgłosi część poprawek, które zostały odrzucone w trakcie nocnego posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa. Chodzi m.in. o kwestię trzymania psów na uwięzi, czy czipowania zwierząt.