Radni mogli podjąć decyzję o ogłoszeniu referendum, ponieważ włodarz Kielc dwukrotnie nie uzyskał od nich wotum zaufania. Projekt uchwały złożył 8 września klub radnych Bezpartyjni i Niezależni.

Jarosław Karyś, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości tłumaczył zdjęcie punktu z porządku obrad troską o mieszkańców i ewentualnym niepowodzeniem głosowania. Jak zaznaczył, referendum odbyłoby się prawdopodobnie pod koniec listopada, kiedy specjaliści zapowiadają szczyt zakażeń SARS-CoV-2.

- Po pierwsze, żebyśmy szanowali siebie i mieszkańców, referendum musi być skuteczne. Szczyt zachorowań przypadnie na miesiące zimowe, dlatego organizowanie takiego festiwalu jest niewłaściwie. Po drugie, będziemy budować budżet na 2021 rok. Wejście w dyskusje referendalną zaburzy tę pracę

 - mówił Jarosław Karyś.

- Nie rezygnujemy z samej idei referendum. Nie fundujmy jednak czegoś, co i tak nie zostanie doprowadzone do końca. Logiczne jest, żebyśmy zrobili to w pierwszym dogodnym terminie, który nastąpi

 – dodawał.

Agata Wojda, szefowa klubu radnych KO podkreślała, że jest „mocno zdziwiona inicjatywą” radnych PiS.

- Przez ostatnie półtora roku konsekwentnie zmierzacie do tego, żeby w Kielcach mogło się odbyć referendum. A teraz się go boicie, bo nie macie propozycji dla miasta. Bardzo łatwo jest krytykować, ale kiedy trzeba pokazać jakąś konstruktywną alternatywę, tego brakuje

 – mówiła Wojda.

- Jednak w najbliższym czasie będziecie próbowali udowadniać mieszkańcom, że w mieście dzieje się źle. Państwo powinniście mieć na tyle odwagi, aby zagłosować przeciwko referendum z tymi logicznymi argumentami, które przedstawiono we wniosku o zdjęcie uchwały z porządku obrad

 – stwierdziła.

Kamil Suchański, przewodniczący Rady Miasta (Bezpartyjni i Niezależni) podkreślił, że sam prezydent Kielc chciał, aby referendum się odbyło.

- To też jest wniosek pana Bogdana Wenty, bo on apelował do mnie, żeby ten punkt znalazł się w porządku obrad. Pan prezydent ma na to zabezpieczone środki finansowe, nawołuje radnych, żeby się odbyło i mówił, że będzie przekonywał mieszkańców, aby poszli na referendum, więc nie rozumiem, czemu mamy zdejmować ten punkt

 – mówił.

"Niebywałym nadużyciem jest to, że mówi pan, że to prezydent chciał referendum" – stwierdziła z kolei Anna Kibortt, szefowa klubu Projekt Wspólne Kielce, który popiera Wentę. "Gdyby pan prezydent chciał zgłosić taki wniosek, to by go zgłosił. Pana wypowiedź jest zdecydowaną nadinterpretacją" – komentowała Kibortt.

W głosowaniu za zdjęciem z porządku obrad projektu uchwały głosowało 14 radnych (PiS i Projekt Wspólne Kielce), 7 było przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu.