Mucha był pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia o to, czy prezydent Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, jeśli zostanie ona przegłosowana w parlamencie.

- Trwają prace nad tą ustawą. I nie znamy jeszcze ostatecznej treści tej ustawy. Wiemy, że komisja rolnictwa pracowała nad tą ustawą. Dzisiaj będą się toczyły jeszcze prace w polskim Sejmie

 - powiedział Mucha.

Jak dodał, "proces ustawodawczy jest tak ukształtowany, że ustawa może być zmieniana jeszcze nawet na etapie prac senackich, bo jeżeli się pojawią takie zmiany, to wtedy ustawa wraca jeszcze do Sejmu".

- Pan prezydent Andrzej Duda zawsze wypowiada się wtedy, kiedy ustawa ma już ostateczny kształt. Nie sposób w toku prac parlamentarnych antycypować decyzje pana prezydenta

 - podkreślił Mucha.

Wskazał, że zawsze jest tak, że przeprowadzana jest analiza.

- Prezydent rozstrzyga już na gruncie ukształtowanego tekstu aktu normatywnego, na podstawie ustawy, która trafia do niego do podpisu podejmuje decyzje, czy ją podpisuje, czy korzysta ze swoich prerogatyw przewidzianych w konstytucji

- wyjaśnił Mucha.

Wczoraj Sejm przeprowadził pierwsze czytanie dwóch projektów zmian m.in. w ustawie o ochronie zwierząt, autorstwa PiS oraz KO. Projekt PiS zakładał m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, a także ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Projekt KO zakłada, oprócz zakazu wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, także rozwiązania na rzecz godnej egzystencji zwierząt wycofanych ze służby (np. psów policyjnych lub ratowniczych).

Oba projekty trafiły jeszcze w środę do komisja rolnictwa i rozwoju wsi, która po 11 godzinach obrad, poparła dziś rano kilka poprawek do projektu noweli autorstwa PiS. Najważniejsza z nich to wykreślnie zapisów ograniczających ubój rytualny tylko do tego na potrzeby krajowych związków wyznaniowych, o co wnioskowała Konfederacja. Prace nad obu projektami będą kontynuowane w czwartek na sali plenarnej Sejmu