Hołownia wystąpił niedawno konferencji prasowej w Sejmie wraz z posłanką Hanną Gil-Piątek, która opuściła klub parlamentarnych Lewicy i dołączyła do ruchu Polska2050. Konferencja ta, jak powiedział, inauguruje działalność parlamentarną jego ruchu.

Jest pierwsza posłanka. Co dalej? - zapytany został Szymon Hołownia.

Liczymy na to, że będziemy mieli koło, bo koło to już jest to, co widzi regulamin Sejmu

- przyznaje celebryta, który w tym roku kandydował na prezydenta RP, zajmując 3. miejsce w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego. Na pytanie, kiedy może powstać koło jego ruchu w Sejmie, mówi:

Nie wiem. Nie umiem powiedzieć. To może być za dwa tygodnie, a może być za rok. Nie ma tu ciśnienia. Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł. Nas interesuje to, żeby te osoby, które ewentualnie zdecydują się do nas dołączyć, były z naszego DNA.

 

Zaskakują jednak szczegóły prowadzonych rozmów. Hołownia przyznaje, że w obecnym czasie jest w kontakcie z posłami. Ile rozmów prowadzi?

Kilka mamy w procesie, ale też mówię, że nie zapadły żadne decyzje. Nikt nie podjął jeszcze decyzji. Nie jesteśmy w takim momencie, że czekamy na ujawnienie kogoś, bo jest po decyzji. Nie. Jesteśmy w procesie, rozmawiamy. Proszę też pamiętać, że z sondaży wynika, że dzisiaj, jeżeli byłyby wybory, to byliśmy trzecią siłą w Sejmie i tych posłów mielibyśmy nie jednego, tylko pewnie kilkudziesięciu, więc to jest też naturalne, że chcemy w tym Sejmie być

- odpowiedział były prezenter TVN.

A z posłami jakich ugrupowań Hołownia rozmawia o potencjalnym transferze? "Ze wszystkimi poza oczywiście Prawem i Sprawiedliwością, bo w momencie, kiedy ktoś jest przy władzy, to trudno oczekiwać spektakularnych odejść i transferów stamtąd" - stwierdza, dodając:

Jest mnóstwo osób wartościowych również po tamtej stronie, które - jeżeli zdecydowałyby się opowiedzieć po stronie tej nowej dynamiki, która się w związku z naszych ruchem pojawiła i reprezentować te tysiące ludzi, którzy do nas dołączyli - to ja będę bardzo otwarty na takie rozmowy