Agencja Reutera oceniła, że wizyta może rozgniewać Pekin w czasie, gdy stosunki między USA a Chinami są najgorsze od dziesięcioleci.

„Stany Zjednoczone wyrażają uznanie dla dziedzictwa prezydenta Lee, kontynuując nasze silne więzi z Tajwanem i jego żywą demokracją poprzez wspólne wartości polityczne i gospodarcze”

- oświadczył Departament Stanu, informując o wizycie Kracha.

W poniedziałek rzecznik MSZ w Pekinie Wang Wenbi pytany o możliwość wizyty Kracha w Tajpej ostrzegł, że taka podróż mogłaby poważnie zaszkodzić relacjom Chiny-USA.

Minister zdrowia USA Alex Azar odwiedził Tajwan w ubiegłym miesiącu. Był to najwyższy rangą urzędnik USA, który udał się na wyspę od czasu zerwania przez Waszyngton stosunków dyplomatycznych z Tajpej na rzecz Pekinu w 1979 roku.

Pekin wymaga od wszystkich stolic, z którymi nawiązuje formalne relacje dyplomatyczne, aby uznały zasadę „jednych Chin” i nie utrzymywały oficjalnych stosunków z Tajpej.

USA są głównym dostawcą broni dla Tajwanu. Agencja Reutera informowała w środę, że Stany Zjednoczone planują sprzedać Tajwanowi siedem dużych systemów uzbrojenia, w tym miny, pociski manewrujące i drony.

Lee Teng-hui był pierwszym wybranym w powszechnym głosowaniu prezydentem Tajwanu, którego z uwagi na wkład w transformację ustrojową nazywano „Panem Demokracją”. Lee zmarł 30 lipca w wyniku wstrząsu septycznego i niewydolności wielonarządowej. Miał 97 lat.

Według agencji były prezydent trafił do szpitala w lutym po zachłyśnięciu się mlekiem. Później lekarze zdiagnozowali u niego zapalenie płuc i od tamtej pory był intubowany.

Lee był prezydentem Tajwanu w latach 1988-2000. Nadzorował transformację ustrojową wyspy, która zmieniła się za jego panowania z autokratycznej dyktatury w demokrację. W 1996 roku zwyciężył w pierwszych bezpośrednich wyborach prezydenckich. Był też pierwszym prezydentem Tajwanu urodzonym na tej wyspie.