17 września 1939 r. Armia Czerwona, łamiąc pakt o nieagresji, wkroczyła na wschodnie tereny II Rzeczpospolitej pod pretekstem ochrony ludności białoruskiej i ukraińskiej. Aby pokazać, że Polska pamięta o tym zdradzieckim akcie od kilkunastu lat 17 września organizowane są uroczystości upamiętniające na różnych szczeblach władzy i w różnych częściach kraju. W tym roku z podniosłych obchodów zrezygnował także warszawski ratusz.

- Uroczystości, które odbywały się co roku w tym są odwołane ze względu na stan epidemii. Taka informacja była także przesłana do administracji rządowej oraz kancelarii prezydenta

–  mówi portalowi Niezalezna.pl rzecznik stołecznego ratusza Karolina Gałecka.

Wyjaśniła również, że „tegoroczne obchody będą skromne”.

17 września od godz. 15 do godz. 19 na ulicy Muranowskiej, gdzie znajduje się Pomnik Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, będzie wystawiona uroczysta warta Wojska Polskiego i Straży Miejskiej. Ponadto, ok. godz. 17 prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski symbolicznie złoży kwiaty wraz z kombatantami. Urzędy dzielnic również będą miały swoje delegacje. Natomiast uroczystości takie jak w latach poprzednich z gośćmi z zagranicy, z tłumami warszawiaków w tym roku nie będzie

– dodaje.

Takie tłumaczenie jest o tyle zaskakujące, że stołeczny ratusz nie widzi już nic niebezpiecznego w organizacji parady klaunów 3 października. Co więcej, Biuro Kultury Warszawy wyda 280 tys. złotych na projekt „Inwazja klaunów – I europejski Festiwal klaunady”, którego zwieńczeniem będzie wyżej wspomniana parada!

Warto również wspomnieć, że w innych miastach Polski jak np.: Lublin, Gdańsk, Opole, Krakowie,  Giżycko, Olsztyn i wielu innych zaplanowano znacznie okazalsze uroczystości niż w stolicy Polski. Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą wezmą udział w obchodach organizowanych w Wytycznie w powiecie włodawskim.