„Zapraszam wszystkich. Myślę, że 7 listopada, w tym znamiennym dla nas dniu, będziemy mogli tam być i powiedzieć, że mamy pierwszą energię elektryczną pozyskaną z naszej elektrowni”

– powiedział Łukaszenka w środę podczas spotkania z „aktywem politycznym”.

Na początku sierpnia miał miejsce pierwszy załadunek paliwa jądrowego do pierwszego z dwóch reaktorów siłowni.

Białoruska elektrownia jądrowa powstaje w obwodzie grodzieńskim, ok. 20 km od miejscowości Ostrowiec i przy granicy z Litwą, według rosyjskiego projektu AES-2006. Elektrownia będzie się składać z dwóch bloków energetycznych, z których każdy posiada reaktor o mocy do 1200 megawatów. Siłownię buduje Rosatom i jest ona finansowana w większości z kredytu udzielonego Mińskowi przez Moskwę.

Według planów elektrownia ma produkować 18 mld kilowatogodzin energii elektrycznej rocznie. Uruchomienie pierwszego reaktora było już kilka razy opóźniane. Z pełną mocą pierwszy blok elektrowni ma zacząć działać w przyszłym roku. Rok później ma zostać uruchomiony drugi reaktor.

Budowie elektrowni sprzeciwia się Litwa, której władze uważają obiekt za zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.