W środę po południu Sejm rozpoczął prace nad dwoma projektami ustaw, autorstwa PiS oraz KO, dotyczącymi zmian m.in. w ustawie o ochronie zwierząt. Projekt PiS zakłada zakaz hodowli zwierząt na futra, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, dopuszcza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Sprawozdawca projektu PiS poseł Grzegorz Puda zwrócił uwagę, że według danych GUS w Polsce funkcjonuje 438 ferm futrzarskich, a od 2012 r. ich liczba systematycznie spada.

- Wpływy podatkowe z CIT i VAT mają wartości ujemne. Przy CIT to nieco ponad minus 44 tysiące, jednak przy podatku VAT to aż 27 mln 103 tys. na minusie. Tak naprawdę państwo polskie ponosi tu konkretne straty

- mówił poseł.

Odnosząc się do rynku pracy w przemyśle futrzarskim uzasadniał, że według danych ZUS ta branża zatrudnia 846 osób.

- Liczby te dobitnie pokazują, że mamy do czynienia z branżą schyłkową

- ocenił.

Jak przekonywał, w dobie, kiedy musimy w szybkim tempie odbudować gospodarkę, jest wiele obowiązków związanych ze wsparciem rodzin, państwo nie może pozwolić sobie na straty wynikające z branży futrzarskiej.

Podkreślił, że ustawa reguluje także kwestie komercyjnych, często nastawionych na zysk schronisk dla zwierząt.

- Przedstawiana ustawa dokładnie określa podmioty mogące takie schroniska prowadzić. Obecnie jest to obowiązek nałożony na samorządy, jednak przepisy w tej kwestii nie są sprecyzowane

- mówił poseł PiS.

Zaznaczył, że proponowana nowelizacja wprowadza obowiązek zatrudniania w schroniskach osób o nieposzlakowanej opinii.

Podkreślił, że nowelizacja ma także cel edukacyjny i wychowawczy.

- Tak należy traktować np. zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach

 - stwierdził.

- Ustanawiamy prawo, które stawia wyraźną granicę etyczną. Dajemy konkretną informację, że zadawanie bólu nie może być rozrywką. To samo dotyczy tzw. właścicieli zwierząt domowych. Nieodpowiedzialność, uleganie modom i kaprysom na posiadanie tego czy innego zwierzęcia często kończy się efektem wałęsających się psów

 - przekonywał.

Podkreślił, że projekt przewiduje też zakaz trzymania zwierząt na uwięzi oraz definiuje pojęcie kojca.