- Żeby od razu zdjąć wszystkie maski, należy ich nazwać. Na poziomie globalnych ośrodków są to przede wszystkim Stany Zjednoczone Ameryki, a konkretnie sieć ich fundacji wsparcia dla tzw. demokracji

- powiedział Łukaszenka w środę podczas spotkania z „aktywem politycznym” Białorusi.

- Na kontynencie europejskim aktywnie działali satelici USA: Polska, Litwa, Czechy i, niestety, nasza Ukraina

- kontynuował Łukaszenka.

Białoruski lider powiedział, że plan oponentów, a nawet „agresorów”, składał się z siedmiu etapów.

Jako „inkubator mediów” Polska miała działać m.in. poprzez telewizję Biełsat i opozycyjny kanał Telegram Nexta (jego administrator Sciapan Puciła mieszka w Polsce).

Według Łukaszenki „satelici USA na kontynencie europejskim” – Polska, Czechy, Litwa i Ukraina - mieli przypisane konkretne funkcje w planie realizowanym według „podręcznika kolorowych rewolucji” Gene’a Sharpa. Swoje tezy Łukaszenka, którego cytuje agencja BiełTA, wygłosił w środę podczas spotkania z „aktywem politycznym” Białorusi.

Czechy, jak oznajmił, pełniły funkcję „koncentratora zasobów”, Litwa – "tarana" w relacjach Białorusi i UE, a Ukraina – forpoczty prowokacji politycznych.

Według Łukaszenki „kontrolowane przez Warszawę kanały aktywnie propagują tzw. plan B, który przewiduje formowanie równoległych (rzekomo społecznych) ministerstw, sabotaż gospodarki i strefy socjalnej”.