Posłowie w środę po południu zajmą się projektem ustawy dot. zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Projekt PiS zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Gawkowski pytany w RMF FM, czy Lewica poprze ten projekt odparł, że tak, ale pod warunkiem, że pozostanie on w takim kształcie, w jakim został przedłożony.

"Jeżeli będziemy nad nim pracowali, tak jak pracujemy, i nie będzie żadnych wrzutek, które okażą się nieskuteczne dla ochrony zwierząt, to poprzemy"

- zadeklarował polityk Lewicy.

Dodał, że we wtorek klub Lewicy dyskutował na ten temat.

"Rozmawialiśmy o tym, jak wygląda dzisiaj sytuacja na rynku - bo przecież to są miejsca pracy - i o rekompensatach, które można by przekazać przedsiębiorcom za utracone wpływy, bo też z czegoś muszą żyć. Z drugiej strony dla nas, w programie kluczowe jest, żeby zwierzęta były chronione"

- zaznaczył Gawkowski.

Dopytywany o projekty ustaw, które jego partia miała złożyć po wyborach, przypomniał że Lewica przygotowała projekt regulacji o rzeczniku praw zwierząt, zakładający likwidację ferm futrzarskich i zakaz występów zwierząt w cyrkach.