Robert Biedroń przekonuje, że sytuacja środowisk LGBT w Polsce nieustannie się pogarsza. W rozmowie z Reutersem polityk kolportował fake newsy, stwierdzając, że Andrzej Duda „odczłowiecza” osoby LGBT oraz nazywa je „nieludźmi”. W tekście pojawia się również wątek dotyczący „Margot”. Biedroń podkreśla, że „trzyma kciuki” za młode pokolenie aktywistów.

– To, co zrobił Robert Biedroń, to podstawa do natychmiastowego działania. Biedroń zaatakował wprost najwyższy konstytucyjny organ państwa – powiedział wczoraj Przemysław Czarnek w rozmowie z Dorotą Kanią na antenie Polskiego Radia 24.

To jest obraźliwe dla pamięci mordowanych masowo przez Niemców Żydów. Porównywanie tamtych dramatycznych wydarzeń do sytuacji środowiska LGBT w Polsce, które korzysta z pełni praw obywatelskich, jest absolutnym skandalem. Pan Biedroń, który został wybrany najpierw na prezydenta Słupska, następnie na europosła, a później kandydował na urząd prezydenta Polski, jest najlepszym, żywym przykładem na to, że środowisko LGBT w Polsce może liczyć na szacunek i tolerancję

– mówi „Codziennej” Ryszard Czarnecki. W jego ocenie konieczne są przeprosiny ze strony Biedronia.

Warto nadmienić, że to niejedyny przypadek, kiedy opozycja donosi za granicą na Polskę, działając na jej szkodę. Ostatnio Sylwia Spurek, europosłanka, która dostała się do PE właśnie z list partii Biedronia, w trakcie debaty o praworządności w Polsce przepraszała „przyjaciół LGBT” i domagała się ukarania naszego kraju za rzekome łamanie praworządności. Co więcej, gdy pojawiały się wezwania do karania Polski czy zabrania nam środków finansowych – słychać było oklaski także europosłów polskiej opozycji.

CZYTAJ WIĘCEJ w środowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!