Ostatni, który walczył z bronią w Czerwcu 1956… Odszedł Jerzy Grabus. Martwił się o Poznań

W Czerwcu 1956 r. został dwa razy ranny, a ubecy zastrzelili dwóch jego młodych amunicyjnych. Był prawdopodobnie ostatnim żyjącym uczestnikiem powstania, który walczył z bronią w ręku. W ostatnich latach bardzo martwił się o miasto, o które się kiedyś bił. – Tak jak powiedział abp Jędraszewski, szerzy się dziś tęczowa zaraza. Należy rozpocząć zdecydowaną walkę, żeby wygłuszyć te ruchy. Religia to podwaliny pod wszystko. Kościół dał wielkie przykłady solidarności ze społeczeństwem, niósł Polakom pomoc w ciężkich chwilach – mówił w ostatnim wywiadzie, jakiego udzielił Piotrowi Lisiewiczowi w programie „Wywiad z chuliganem”. Ostatnia rozmowa z bohaterem poznańskiego Czerwca poniżej (FILM)

fot. arch.

Brał udział w zdobyciu więzienia na Młyńskiej i wypuszczeniu stamtąd więźniów. A także w najbardziej krwawych walkach o siedzibę UB na ulicy Kochanowskiego. Był dwa razy ranny, a dwóch jego nastoletnich amunicyjnych komuniści zastrzelili. Nie miał wątpliwości, że podawana do dziś liczna ofiar Czerwca 1956 jest celowo zaniżona.

O poznańskim powstaniu opowiada w poniższej rozmowie niezwykle barwnie. Choćby o tym, jak dzielnie biła się z ubekami „eka z Jeżyc”, grupa rozrywkowej młodzieży z dzielnicy pod dowództwem jasnowłosego „Diabła”. Trzeba koniecznie posłuchać…

Strzelać umiał dobrze, bo nauczył się podziemiu antykomunistycznym, za działalność w którym dostał dwa wyroki. Jego młodzieżowa organizacja zajmowała się m. in. zdobywaniem broni dla oddziałów w lasach. Ostrzelała też z wiatrówek zebranie PZPR na Uniwersytecie Poznańskim, budząc panikę komunistycznych profesorów. Wezwana przez nich milicja nikogo nie złapała.

Działał w Poznańskim Klubie „Gazety Polskiej”, popierał działania kibiców, upamiętniające poznańskie powstanie.

Podziwiam kibiców poznańskich, to są wspaniali ludzie. Oprawy w czasie meczów, te obrazy tworzone na trybunach, to manifestacje patriotyzmu. Stworzyli także na Wildzie dwa murale o Czerwcu, o których w swojej następnej książce chcę napisać i przedstawić ich fotografie.
- mówił. 

Nie wiedział jeszcze, że mural na Wildzie zostanie usunięty…

Antoni Macierewicz jako szef MON awansował go do stopnia majora. Grabus bronił atakowanych księży: 

Należy religię szanować, a nie wymyślać jakieś bzdury, szkalować, napadać na księży. To jest absolutnie niedopuszczalne w jakimkolwiek kulturalnym narodzie. Potępiam ludzi, którzy prowadzą takie akcje przeciw Kościołowi.
- mówił

Ostatnia rozmowa z bohaterem poznańskiego powstania poniżej:

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Radio Poznań

#Wywiad z Chuliganem #Piotr Lisiewicz #Jerzy Grabus

mn
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo