Dokończyć rewolucję

  

Po wygranych wyborach obóz Zjednoczonej Prawicy stanął przed wyzwaniem dokończenia rewolucji dobrej zmiany. Kilka projektów mogłoby silnie zakorzenić zmiany, które zaszły w Polsce po 2015 r.

Po wygranej Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich jasne się stało, że Zjednoczona Prawica dostała zielone światło na kontynuację zmian, które zaszły po 2015 r. Jednak duże poparcie dla opozycyjnego Rafała Trzaskowskiego pokazało, że obóz dobrej zmiany budzi wciąż spory opór. Niepokojące jest zwłaszcza niskie poparcie młodych Polaków dla ZP. Pojawiają się więc różne koncepcje kontynuowania dobrej zmiany przy jednoczesnym zasypywaniu podziałów w społeczeństwie i odzyskaniu zaufania młodych. Z jednej strony jest nacisk na szybszą likwidację pozostałości wpływów postkomunistycznych w mediach i na uczelniach, aby nie zaburzały debaty publicznej w Polsce, z drugiej są pomysły, aby ostudzić debatę polityczną w Polsce i skupić się na modernizacji kraju. Oba te dążenia wcale nie są ze sobą sprzeczne. Można je pogodzić w kilku wielkich projektach.

Państwo zbuduje mieszkania

Jednym z największych sukcesów rządów Zjednoczonej Prawicy jest zmiana postawy wobec roli państwa w gospodarce. Najbardziej rozpoznawalnym programem stała się Rodzina 500+. Napędziła polską gospodarkę i pozwoliła wielu rodzinom wyjść z biedy. Po raz pierwszy w życiu wiele z nich stać było na wakacje nad morzem czy dodatkowe lekcje angielskiego dla dzieci. Zarobili na tym polscy przedsiębiorcy. Dzięki programowi Zjednoczona Prawica zdobyła ogromne, stabilne poparcie społeczne. Rządowa reforma wywołała jednak sporo kontrowersji, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Popularność zdobył szeroko kolportowany w przestrzeni internetowej mit, jakoby program Rodzina 500+ był „socjalem”, który otrzymują „nieroby” kosztem ciężko pracujących Polaków. Mit ten z lubością powielany jest zwłaszcza przez media z postkomunistycznymi wpływami. 

Żeby się z nim uporać, wcale nie trzeba zwalczać tych mediów ani tłumaczyć się przeciwnikom ideowym. Wystarczy po prostu kontynuować rewolucję w podejściu do polityki ekonomicznej. Temu celowi służyć by mogło przekształcenie drugiego flagowego projektu obozu Zjednoczonej Prawicy, czyli Mieszkania+. Można by pójść śladami Singapuru i stworzyć państwowego dewelopera, który zajmowałby się procesem inwestycyjnym od początku do końca. Pozwoliłoby to na przyspieszenie budowy tanich mieszkań dla młodych rodzin. Miałoby to duże znaczenie w procesie odzyskiwania zaufania młodych Polaków, którzy mogliby osobiście odczuć korzyści rewolucji. Powołanie się na przykład Singapuru pozwoliłoby na odbijanie argumentów liberałów, gdyż to azjatyckie państwo, mimo że jest uznawane za najbardziej wolnorynkowy kraj świata, prowadzi państwową politykę mieszkalnictwa.

Trójmorze – obiecujący kierunek

Rządowi Zjednoczonej Prawicy trudno sobie poradzić z prowadzeniem nie tylko niezależnej polityki zagranicznej, lecz także wewnętrznej, kiedy atakowany jest argumentacją o „antyeuropejskości” w generalnie proeuropejskim społeczeństwie. Przykładem jest polska reforma sądownictwa. Argumentem przeciwko upodabnianiu instytucji polskiego wymiaru sprawiedliwości do tych z krajów zachodnioeuropejskich było rzekome łamanie… wartości europejskich. Podobnie jednak jak i w przypadku krytyki 500+ przed krytykowaniem asertywnej polityki zagranicznej można się obronić zdecydowaną kontynuacją dotychczasowych działań.

Jak pokazują badania opinii społecznej, Polacy, choć bardzo proeuropejscy, nie są w tej postawie bezwarunkowi. W integracji europejskiej widzą korzyści, dlatego ją popierają. Gdyby jednak korzyści miały się skończyć albo były obwarowane zbyt trudnymi dla nas warunkami, Polacy staliby się jednym z najbardziej eurosceptycznych narodów. Rozwiązaniem problemów z „proeuropejskim niepokojem” Polaków byłoby pokazanie, że rząd ma korzystną alternatywę dla „ślepego posłuszeństwa Brukseli”. Już zaczęto ją tworzyć w postaci inicjatywy Trójmorza. Choć istnieje ona zaledwie kilka lat, to już zyskała poparcie nie tylko USA, lecz także Niemiec. Polski rząd powinien pójść za ciosem i rozwijać struktury tej inicjatywy. Można byłoby nawet dublować struktury europejskie, które próbują naszemu krajowi narzucać ideologiczne rozwiązania. Można sobie wyobrazić trójmorski fundusz dla uczelni i organizacji pozarządowych, wspierający wartości rodzinne i chrześcijańskie. Inne narody regionu też mają problemy z wykorzystywaniem przeciwko nim „ideałów europejskich”, powinny więc być zainteresowane zwiększaniem znaczenia alternatywy dla UE w postaci Trójmorza.

Dobre wykształcenie, dobry zawód

Mało docenianym obszarem zmian przeprowadzanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy jest edukacja. Reforma Jarosława Gowina wzbudziła mieszane uczucia nawet na prawicy, a przywrócenie dwustopniowego systemu edukacji powszechnej spotkało się z huraganową krytyką opozycji i mediów z wpływami postkomunistycznymi. Trudno się dziwić. W szkolnictwie wciąż postkomuna trzyma się mocno, jego konstrukcja służy podtrzymywaniu ważnego mitu III RP. Pamiętać trzeba, że obecny system edukacji stworzony był nie tyle na potrzeby nowoczesnej gospodarki, ile dla osłony przed negatywnymi konsekwencjami transformacji. Uczelnie stały się „przechowalniami” całych roczników młodzieży, aby opóźnić ich wejście na ciasny rynek pracy. Wyższe wykształcenie stało się masowe, ale jego wartość spadła. Dodatkowo pozwolono na degenerację średniego szkolnictwa zawodowego i technicznego, aby zbyt wielu 19-latków nie zderzało się zbyt szybko z problemem bezrobocia. Edukacja w III RP miała jeszcze jeden aspekt – pozwoliła stworzyć mit młodych, wykształconych, z wielkich miast. 

Reformy Zjednoczonej Prawicy w obszarze edukacji służą zmianie konstrukcji stworzonej przez III RP. Reforma szkolnictwa wyższego ma zwiększyć wartość edukacji uniwersyteckiej i politechnicznej, czego nie da się osiągnąć bez zmniejszenia stopnia jej masowości. Aby jednak reforma się w pełni udała, w tej kadencji rząd Zjednoczonej Prawicy musi położyć nacisk na drugą nogę reformy – wzmocnienie szkolnictwa zawodowego i technicznego. Dobrze przygotowani uczniowie techników i szkół branżowych będą mogli szybciej rozpocząć karierę zawodową, zwłaszcza że w wielu branżach, np. informatyce, ważne jest doświadczenie. Młodzi Polacy szybciej będą osiągali stabilność zarobkową i szybciej będą mogli decydować się na założenie rodziny. To właśnie edukacja jest jednym z ważniejszych obszarów rewolucji Zjednoczonej Prawicy. Jeśli reforma zostanie pomyślnie dokończona, to młodzi Polacy nie tylko będą lepiej przygotowani do życia zawodowego, lecz także może nastąpić zmiana mentalna wśród polskiej młodzieży. Mit młodego Polaka, uniwersytecko wykształconego (często słabo), z wielkiego miasta (bo tam są uczelnie) może zastąpić wzór młodego Polaka, dobrego fachowca, zakorzenionego w swoich rodzinnych stronach (szkoły średnie są wszędzie), który ma dużo dzieci (bo szybciej mógł sobie pozwolić na ich posiadanie).
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts