Z powodu pandemii wizyta w Asyżu będzie miała charakter czysto prywatny: nie będzie tłumów wiernych, tylko indywidualni przedstawiciele Kościoła lokalnego i niewielka liczba mediów. 

Jednym z powodów, dla którego musimy poczekać na papieskie podróże to poprzedzające je miesiące przygotowań. "Marszałek" odpowiedzialny za organizację papieskich podróży, pracownicy ochrony, ceremoniarz liturgiczny i wielu innych czasami muszą kilkakrotnie podróżować do kraju docelowego. Obecnie jest to również możliwe, ale w bardzo ograniczonym zakresie.

Dotychczasowy "marszałek" odpowiedzialny za organizację papieskich podróży zagranicznych - ks. prałat Mauricio Rueda Beltz - został przeniesiony do nuncjatury apostolskiej w Lizbonie, a jego następca nie został jeszcze wyznaczony. W Lizbonie ma on pomóc w organizacji Światowych Dni Młodzieży (ŚDM), które zostały przełożone z 2022 na 2023 r. Nie wiadomo, czy planowane na 22 listopada br. przekazanie Krzyża Światowych Dni Młodzieży z Panamy do Portugalii odbędzie się w Rzymie. Ani też, czy wizyta Franciszka podczas 52. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Budapeszcie, przełożona na wrzesień 2021 r., zakończy papieską przerwę w podróżach.

Papież nie może jednak narzekać na brak zajęć. Franciszek ma wystąpić przed Organizacją Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku 21 września. W tym dniu podczas tegorocznego Zgromadzenia Ogólnego obchodzone będą 75. urodziny organizacji. Podobnie jak inni wysocy rangą przedstawiciele państw papież nagra swoje przemówienie na wideo.

Jak można się spodziewać, ogłoszonej 3 października encyklice „Fratelli tutti” będzie towarzyszył obszerny list. Wkrótce potem, 15 października ma się odbyć zaproponowane przez papieża międzynarodowe spotkanie w sprawie nowego globalnego przymierza na rzecz edukacji, ale tylko wirtualnie. W tym przypadku oczekiwane jest też papieskie przesłanie.

Ponadto oczekuje się ostatecznego dokumentu dotyczącego reformy Kurii Rzymskiej. Nowa Konstytucją Apostolska „Praedicate Evangelium” (Głoście Ewangelię) podobno leży już na biurku papieża. Pierwszy projekt, który został przesłany episkopatom, kanonistom i szefom kurialnych urzędów spotkał się z niewielkim entuzjazmem, zwłaszcza tych ostatnich. Wstępny projekt konstytucji, który zaprezentowano latem ubiegłego roku, zakładał znaczną reorientację misji wielu urzędów watykańskich. Kuria Rzymska nie może uważać się za wyższą władzę, ale powinna pełnić rolę służebną wobec papieża i biskupów całego świata. Ponadto Kuria nie powinna pełnić roli nadzorczej nad biskupami, ale ma być dla nich pomocą.

Oczekuje się też ogłoszenia i wprowadzenia w życie zreformowanej księgi VI Kodeksu Prawa Kanonicznego (KPK) z 1983 r., mówiącej o sankcjach i karach w Kościele. Prace nad rewizją tej części KPK trwały ponad 10 lat, a uczestniczyli w nich także przedstawiciele episkopatów różnych krajów, wyżsi przełożeni zakonni oraz liczni eksperci. Nowe ujęcie niektórych przepisów dotyczy różnych rodzajów przestępstw: od atakowania jedności Kościoła i godności sakramentów po wykorzystywanie seksualne nieletnich przez duchownych. Zgodnie ze zmianami biskupi i przełożeni generalni zakonów i zgromadzeń zakonnych będą mieli zmniejszony margines tajności i dyskrecji w decydowaniu o nakładaniu kar kanonicznych na duchownych winnych przestępstw.

W tej chwili trudno też się spodziewać kreowania nowych kardynałów. Obecnie liczba elektorów na ewentualnego następcę Franciszka jest wystarczająca: 122. Dopiero w marcu przyszłego roku spadnie ona poniżej planowanych 120, pod warunkiem, że żaden z nich nie umrze wcześniej. W tej chwili, ze względu na pandemię także konsystorz kardynałów jest w Rzymie nie możliwy.

Nie wiadomo, czy pandemia nie spowoduje, że papieska modlitwa Anioł Pański w każdą niedzielę znowu odbywać się będzie bez udziału wiernych. Podobnie jak środowe audiencje ogólne na dziedzińcu św. Damazego Pałacu Apostolskiego, które na początku września mają miejsce po półrocznej przerwie.