Nie było jeszcze takiej sytuacji w historii Unii Europejskiej, aby sprawy energii i polityki klimatycznej były tak silnie obecne w unijnej polityce

– podkreślił prezes Kwieciński. Jak zaznaczył, podział środków w budżecie UE, zakładający istotne wsparcie dla projektów energetycznych, to duża szansa dla Polski. Co istotne, dostrzegają ją także Polacy, dla których kwestie klimatu mają coraz większe znaczenie.

Z perspektywy PGNiG kluczowe jest miejsce, jakie w procesie transformacji ma zająć gaz ziemny.

– To dla nas niezwykle ważne, że KE uznała gaz za paliwo przejściowe obok atomu – wskazał prezes Kwieciński. Identyfikacja tego surowca w PEP2040 jako istotnego elementu krajowego miksu energetycznego to dobra decyzja.

– Nie uda nam się skutecznie przeprowadzić transformacji bez gazu ziemnego

– dodał.

Dynamika zmian w sektorze energii sprawia, że założenia strategii dla Polski wymagają nieustannej rewizji.

– Udział gazu w elektroenergetyce był przewidywany na 7 proc., a mamy ponad 9 proc. Zużycie miało przekraczać 18 mld m3, a w zeszłym roku przekroczyło 20 mld m3 i będzie rosnąć – wylicza prezes PGNiG i podkreśla, że dotyczy to nie tylko paliw konwencjonalnych, ale także gazów alternatywnych, biometanu i wodoru. – Ich znaczenie będzie rosnąć zarówno w energetyce, jak i w ciepłownictwie i transporcie.

Inwestycje w zielone paliwa to część opracowywanej obecnie strategii PGNiG. Partnerem tych działań będzie PKN ORLEN.

– Musimy łączyć potencjały naszych spółek w wielu obszarach. Wchodzimy razem w potężny program biometanowy

– tłumaczy prezes Kwieciński. W ten sposób kompetencje wydobywcze firmy mają zostać połączone z możliwościami wytwórczymi, jakie posiada spółka paliwowa. Na mocy podpisanego na początku września listu intencyjnego współpraca ta, oprócz działań na rzecz rozwoju biogazowni, ma obejmować także budowę elektrowni Ostrołęka w oparciu o gaz.

Zdaniem prezesa Kwiecińskiego transformacja ciepłownictwa oraz rozwój nowych źródeł energii to proces równoległy.

– Nie będziemy wybierali tylko jednego kierunku, bo nie mamy na to czasu. Czeka nas głęboka transformacja aktywów węglowych. Gaz ziemny może być paliwem wspierającym w tym procesie – podkreślił prezes PGNiG.