"Niezależna.pl: - Przede wszystkim, jak się do pana zwracać - jeszcze panie trenerze, czy może kolego redaktorze?

Robert Podoliński: - Wciąż posiadam licencję UEFA Pro, a zatem trenerze. Poza tym legendarny szkoleniowiec Rudolf Kapera mawiał, że trenerem się jest, a nie bywa.

Rywal Lecha - Hammarby nie przegrał dziewięciu meczów z rzędu na własnym boisku. Dlaczego miałby zatem polec w starciu z Kolejorzem?

Jak to ostatnio powiedział Tymek Puchacz, poznaniacy muszą oduczyć się popełniać szkolne błędy przy stałych fragmentach gry wykonywanych przez rywali. Jeżeli wyeliminują usterki w grze defensywnej, to mają naprawdę wiele atutów, by wrócić ze Szwecji z tarczą. Lech posiada bardzo mocne i kreatywne skrzydła, które napędzają poczynania tej drużyny. Lech oraz Śląsk Wrocław i Górnik Zabrze to zespoły, które grają najbardziej efektowny futbol w Ekstraklasie.

Ale przeciwko Hammarby gracze Kolejorza będą musieli sobie radzić bez lidera drugiej linii Kamila Jóźwiaka, który jedną nogą jest już w angielskim Derby County.

Ostatni mecz reprezentacji Polski z Bośnią był wizytówką Kamila. Pokazał, jak równomiernie ten chłopak się rozwija. Uważam, że we właściwym momencie podjął decyzję o transferze. Kamil jest w takim wieku, że nawet przez same treningi w mocniejszym towarzystwie, bardzo dużo zyska. A o skrzydła drużyny z Poznania jestem spokojny. Niezastąpieni to leżą na cmentarzach. A w Kolejorzu już wyrósł następca Jóźwiaka - Kuba Kamiński.

Nie boi się pan, że jeszcze w trakcie tego okienka transferowego w ślady Jóźwiaka pójdą kolejni młodzi zdolni - Jakub Moder i Tymoteusz Puchacz, a wtedy po "złotych chłopcach" zostanie w Lechu tylko wspomnienie?

Bać to się powinni kibice tego klubu, ja nie mam czego. A mówiąc serio, to proszę zobaczyć ile Lech daje reprezentacjom Polski. Nie tylko pierwszej, ale i młodzieżowym. Trenerzy Akademii Kolejorza wykonują kapitalną pracę, co roku dostarczając kolejnych młodych, zdolnych i gotowych do gry piłkarzy. Całym sercem jestem za takim modelem prowadzenia klubu, w którym młodzi najpierw dostają szansę, a w miarę upływu czasu odgrywają coraz poważniejszą rolę. Wolę to, niż polskie drużyny złożone z jedenastu obcokrajowców. Nie podobają mi się takie fanaberie prezesów.

Mikael Ishak już wypełnił w Lechu lukę po duńskim snajperze Christianie Gytkjaerze?

Zdecydowanie tak. Jeśli już do polskiej ligi mają trafiać piłkarze z zagranicy, to niech to będą zawodnicy pokroju Szweda. Tacy, którzy coś wniosą do naszej ligi, a nie tabuny anonimowych graczy z zachodnich trzecich lig. Ishak wszedł do Ekstraklasy "z buta" i może stać się poważnym kandydatem do zdobycia tytułu króla strzelców.

Piast w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy zmierzy się z austriackim Hartbergiem. To łatwiejszy rywal, niż Szwedzi, na których trafił Lech?

Przeciwnie, uważam, że zawodników Waldemara Fornalika czeka niezmiernie ciężkie zadanie. Trafili na rywala z silniejszej ligi niż szwedzka. Poza tym gliwiczanie muszą  mocno popracować nad stwarzaniem okazji do zdobycia gola. W ostatnim meczu z Wartą Poznań tylko raz stanęli przed szansą na strzelenie bramki. Dodajmy szansą niewykorzystaną przez Tomka Jodłowca.

Piast w tym sezonie jeszcze nie wygrał w Ekstraklasie. To może być poważny problem przed meczem z Austriakami?

Wiadomo, że zwycięstwa budują pewność siebie. Zgoda, Ślązacy nie zwyciężyli jeszcze w lidze, ale z drugiej strony w bardzo dobrym stylu w pierwszej rundzie Ligi Europy ograli na wyjeździe Dynamo Mińsk 2:0. Chciałbym, żeby przeciwko Hartbergowi wyszedł ten Piast z Mińska.

Zgodzi się pan, że najjaśniejszą postacią w ekipie z Gliwic jest sprowadzony z Lechii Gdańsk Patryk Lipski?

Nie. Dla mnie profesorem i ostoją drużyny jest Kuba Czerwiński, Spokój, opanowanie, trafność wyborów, To wszystko charakteryzuje go, jako środkowego obrońcę wysokiej klasy. Ale to prawda, że Patryk też bardzo dobrze sobie radzi. Przykładem mecz z Dynamem, w którym brylował na boisku.

To jakie będą wyniki w środę i w czwartek?

Moje wyniki badań lekarskich są bardzo dobre. A poważnie, to nie bawię się w typowanie rezultatów spotkań. Choć chciałbym żeby obie polskie drużyny wygrały po 1:0.