Thun pisze ws. przekopu Mierzei. Kuźmiuk: Argumentacja europosłanki jak argumentacja rosyjska

Europosłanka Róża Thun (PO) poinformowała na Twitterze, że spotkała się z unijnym komisarzem ds. środowiska, oceanów i rybołówstwa Virginijusem Sinkevicziusem ws. przekopu Mierzei Wiślanej. Oceniła, że przekop Mierzei Wiślanej, to "zagrożenie dla Bałtyku". Jej wpisy wywołały falę krytyki. – To jest bardzo dziwne zachowanie, zwłaszcza, że cała ta argumentacja prezentowana przy tej okazji, to wypisz wymaluj argumentacja rosyjska – powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską w programie „W punkt” w Telewizji Republika europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

"W punkt", Telewizja Republika, screen

Róża Thun twierdzi, że Komisja Europejska będzie starała się zatrzymać prace przy przekopie Mierzei Wiślanej nawet poprzez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Zareagowałem na to z ogromnym zdziwieniem. Wydawało się, że te sprawy mamy już dawno za sobą. Rzeczywiście ten przekop budził emocje także w Polsce. Przez kilkanaście miesięcy pojawiały się sprzeciwy – była taka opinia sejmiku województwa pomorskiego, gdzie bezwzględną większość ma Platforma Obywatelska, że ta inwestycja jest niepotrzebna. Ale wydawało się, że jakiś czas temu nastąpił przełom i wokół tej inwestycji politycy w Polsce są zgodni, więc mówiąc szczerze, to wystąpienie pani Rózy Thun  było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, zwłaszcza, że rzeczywiście opublikowała konkluzję ze spotkania z komisarzem zajmującym się środowiskiem, że ten przedstawi sprawę Komisji, a ta zwróci się do TSUE o zablokowanie przekopu. To jest bardzo dziwne zachowanie, zwłaszcza, że cała ta argumentacja prezentowana przy tej okazji, to wypisz wymaluj argumentacja rosyjska

– powiedział europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Redaktor dopytywała o źródła takiego działania Róży Thun. Europosłance może chodzić o wprowadzenie zamętu wokół tej inwestycji?

"Nie ulega wątpliwości, że chodzi o wprowadzanie zamętu. Jeżeli rzeczywiście popatrzymy na bieżące relacje z prac prowadzonych przy przekopie, to zobaczymy, że ta inwestycja jest bardzo mocno zaawansowana. Doskonale wiemy, że ma zakończyć się w 2022 roku mimo tego, że jest skomplikowana środowiskowo" – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Kuźmiuk przypomniał, że wzięli na siebie takie zobowiązanie w kontaktach z Komisją Europejską, że w związku z tym, że ta inwestycja ma pewne negatywne skutki dla środowiska, zostanie zbudowana na Zalewie Wiślanym sztuczna wyspa dla ptaków.

Tam jest takie środowisko, gdzie te ptaki mają swoje lęgowiska. To podroży tę inwestycję o kilkaset milionów zł, ale zdecydowaliśmy się to zrobić, by ten uszczerbek w środowisku był możliwie jak najmniejszy. I mimo tych decyzji, okazuje się, że obrońcy środowiska - pod tym szyldem występuje pani Thun

– próbują zablokować tę inwestycję.

Przyznał, że szczęśliwie przekop został zaplanowany wcześniej, bez udziału środków europejskich.

Ja już sobie wyobrażam, że gdyby w realizacji tej inwestycji były wykorzystywane pieniądze z Unii, to od początku byśmy mieli do czynienia z tego rodzaju blokadami. Jest to finansowane z polskiego budżetu, robimy to w porozumieniu z Komisją Europejską. Wszystkie uwagi Komisji zostały uwzględnione, jeśli chodzi o oddziaływanie na środowisko, więc nie ma żadnych przeszkód, by ta inwestycja została zrealizowana

– dodał Kuźmiuk.

W samej Platformie nie ma zgody co do tego, jak oceniać tę inwestycję. Lokalni działacze, w tym posłowie twierdzą, że jest to dobra decyzja (przekop Mierzei). Według europosła Bogusława Liberadzkiego rząd bardzo chce przekopu.

Wszystko jest tak zaawansowane, że ja uważam, że w tej chwili pełna odpowiedzialność za poprawność, niepoprawność, skuteczność czy nieskuteczność spadnie na rząd. Nie widzę w tej chwili powodów, by w tej chwili poszukiwać różnych kwestii spornych, konfliktów

– powiedział Liberadzki.

Europosłanka Róża Thun poinformowała po spotkaniu z unijnym komisarzem ds. środowiska, oceanów i rybołówstwa Virginijusem Sinkevicziusem, że Komisja jest zawiedziona faktem, że mimo obietnic ze strony Polski, prace na Mierzei Wiślanej ruszyły.

"Komisarz zapowiedział, że jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie, to w przyszłym miesiącu przedstawi Kolegium Komisarzy wniosek w sprawie skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE" - napisała na Twitterze eurodeputowana.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Róża Thun #TSUE #przekop Mierzei Wiślanej #Bałtyk #Komisja Europejska

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo