"Nie ma dwóch takich samych liści na drzewie. Różnorodność to jest siła. Chcę zapewnić, że Gdańsk jest miastem, które jest miejscem dla każdego. Dla każdego, kto wierzy w to, że pomoc słabszemu jest zawsze potrzebna. Bycie z drugim człowiekiem to wsparcie, kiedy dzieje mu się krzywda. Jeszcze trudniejsze jest bycie z człowiekiem, który myśli inaczej i ma inne poglądy. Nie wykluczajmy nikogo, kto wierzy w konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej i demokratyczne państwo prawa, nawet jeśli myśli inaczej. Jeśli jest seniorem, niepełnosprawnym, jeśli kocha inaczej, albo uważa, że należy żyć w pojedynkę, bo Gdańsk jest miastem dla wszystkich"

- mówiła prezydent Aleksandra Dulkiewicz na zgromadzeniu "Gdańsk dla wszystkich - wspólnie przeciw wykluczeniom".

W pobliżu zgromadzenia zorganizowanego przez stowarzyszenie "Wszystko dla Gdańska" manifestowali działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Demonstrujący mieli ze sobą duży transparent z napisem "Gdańsk przeciwko tęczowej agresji". Skandowali m.in. "Stop tęczowej prowokacji", "Wolność słowa dla patriotów", "LGBT Pomorze mówi nie" oraz "Stop tęczowej hipokryzji".

Niedaleko zgromadzenia Młodzieży Wszechpolskiej jedna z działaczek Trójmiejskie Dziewuchy trzymała w ręku transparent w kształcie serca z koroną z rysunkiem waginy w środku. Próbował jej go wyrwać jeden z mężczyzn. Interweniowała policja.

Jak poinformował oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. sztab. Mariusz Chrzanowski mężczyzna ten odpowie przed sądem za zakłócenie porządku publicznego. Ponadto funkcjonariusze podjęli interwencję wobec kobiety, która zakłóciła legalne zgromadzenie. Oprócz tego policja wylegitymowała także 23 osoby ze zgromadzenia, które nie zostało wcześniej zgłoszone do Urzędu Miejskiego.

W sprawie sobotnich manifestacji otwarte stanowisko skierowane do prezydent Gdańska wydał opozycyjny klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Gdańska.

"Zagadnienia dotyczące otwartości na inność, a szczególnie poszanowanie godności człowieka, każdego człowieka, są nam bliskie, i właśnie dlatego nie godzimy się na formę, i sposób w jaki próbuje się ją chronić w naszym mieście Gdańsku, a szczególnie kiedy próbuje się prowadzić dialog podczas ulicznych manifestacji. Wobec widocznej eskalacji konfliktu społecznego czujemy się w obowiązku wyrazić zaniepokojenie i sprzeciw wobec polityki, i postawy reprezentowanej przez Prezydent Miasta Gdańska wobec sposobu rozwiązywania problemu tolerancji, równości i dyskryminacji"

- napisali radni PiS.

Ich zdaniem, "fiasko realizacji panelu równego traktowania prowadzi do jeszcze większych podziałów oraz wzrastającej agresji w próbach przebudowy norm kulturowych".

Radni PiS uważają, że "szczytne intencje jednoczenia, nieudolnie realizowane, poskutkują mnożeniem podziałów".

"W miejsce tak prowadzonej polityki proponujemy otwarty dialog, wypracowanie autentycznego, pokojowego współistnienia wielu stanowisk, przy jednoczesnym nienaruszaniu kodu kulturowego i dziedzictwa kulturowego naszego miasta i kraju"

– oświadczyli.