We wtorek posłanka Hanna Gill-Piątek poinformowała o opuszczeniu klubu Lewicy i partii Wiosna Roberta Biedronia. Jeszcze tego samego dnia potwierdziły się medialne doniesienia o podjęciu przez parlamentarzystkę współpracy z ruchem Szymona Hołowni - Polska 2050. Na wspólnej konferencji Hołownia zadeklarował, że jednym z najbliższych celów jest stworzenie w Sejmie koła poselskiego Polska 2050 - potrzebnych jest jednak do tego troje deputowanych.

Sam Hołownia odrzucał pojawiającą się w ostatnich dniach krytykę i zaprzeczał, by prowadził "polityczne kłusownictwo".

Dziś działania byłego kandydata na prezydenta ostro skrytykował szef klubu parlamentarnego Lewicy, Krzysztof Gawkowski.

To, co dzisiaj robi Szymon Hołownia i jego ruch, to jest takie drobne, cyniczne cwaniactwo polityczne. Tak to bym nazwał. Nie można z jednej strony mieć czystych rąk i mówić, że będziemy nowym elementem polityki w Polsce, która od tych starych, dawnych partii będzie patrzyła inaczej na politykę, a później pierwszy ruch, który wykonywać po wyborach prezydenckich, podkradać komuś posłów

– mówił Gawkowski w Polskim Radiu, w rozmowie z Katarzyną Gójską.

Według niego, Hołownia "myśli, że jego wyborcy nie dostrzegają tego, że rozpoczyna dokładnie taką samą drogę polityczną jak starzy polityczni wyjadacze". Zaznaczył też, że jest przyzwyczajony do tego, że partie polityczne zdobywają parlamentarzystów w wyborach.

– Jeżeli jesteś tak dobry, masz takie zaplecze, uważasz, że jesteś tak mocny, to trzy lata się przygotowujesz do wyborów, stratujesz w wyborach, robisz grupę polityczną i w tej grupie politycznej starasz się mieć reprezentację parlamentarną i w Sejmie, i w Senacie, a jeżeli masz trzy lata do wyborów i musisz starać się podkradać komuś posłów albo budować zaplecze opowiadając, że jest konieczność reprezentacji, która też jest zwierzyną polityczną, to zwierzakiem politycznym jest na pewno Lewica, ale w tym wszystkim na pewno nie krokodylem jest Hołownia, tylko dzisiaj mrówką, którą myślę, że nie tylko Lewica, ale inne partie będą spokojnie, ale powoli rozgniatały

– mówił szef klubu Lewicy w radiowej Jedynce.