Kwestia dekoncentracji rynku medialnego pojawia się w przestrzeni publicznej od lat, jako jedna z możliwych reform, które przeprowadzić może rząd Zjednoczonej Prawicy. Na jakim etapie są prace nad projektem? O tym mówiono w porannych Sygnałach Dnia radiowej Jedynki. 

- Cały czas zastanawiamy się, jaką drogą iść. Nie jest przedmiotem dyskusji czy przeprowadzać reformę na rynku mediów, która spowodowałaby dekoncentrację własności, bo to w całej obozie Zjednoczonej Prawicy jasne, ale jest pytanie, jaką drogą do tego pójść. Są opracowywane projekty, również grupy posłów nad tym pracowały. Projekty są wstępnie pisane, nie ma jeszcze decyzji politycznej, który projekt zostanie złożony i w jakim kształcie

- powiedziała Joanna Lichocka.

Kiedy zapadnie decyzja? - zapytała redaktor Katarzyna Gójska.

- W najbliższych tygodniach. Kwestia dekoncentracji rynku medialnego powinna być zawarta w pakiecie reform, nad którym dyskutują liderzy Zjednoczonej Prawicy. Decyzja o tym, że to robimy, powinna zostać upubliczniona w najbliższych tygodniach, razem z pakietem innych reform

- odpowiedziała poseł Lichocka.

- Powinniśmy przepisać rozwiązania, które obowiązują w Europie Zachodniej, we Francji czy Niemczech. To Europa od dawna stosuje i to jest potwierdzone, tak jak we Francji, wyrokiem TSUE

- dodała. 

 

W sprawie dekoncentracji mediów dość krytycznie wypowiada się ambasador USA w Polsce. Czy poseł Lichocka uważa, że są to naciski na polskie władze, by porzucić reformę rynku medialnego?

- Nacisków nie odczuwam, ale każdy ma prawo zabrać głos. Traktuję wypowiedzi pani ambasador, jako jeden z głosów w tej debacie (...) Decydować o kształtach polskiego prawa będzie polski parlament. Te wypowiedzi nie będą miały wpływu na przebieg procesu legislacyjnego

- zakończyła.