Róża Thun napisała na Twitterze, że przekop Mierzei Wiślanej to zagrożenie dla Bałtyku.

- Komisarz Sinkevicius potwierdził, że KE traktuje sprawę poważnie. Są zawiedzeni faktem, że mimo obietnic ze strony PL, prace na Mierzeja Wiślana ruszyły. Komisarz zapowiedział, że jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie to w przyszłym miesiącu przedstawi Kolegium Komisarzy wniosek ws. skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE

 - dodała.

Później w kwestii przekopu Mierzei Wiślanej interweniowała inna europoseł - Sylwia Spurek. Nie wysłuchano jednak jej skarg, a ona sama przyznała, że musi szukać... "innej formy nacisku na rząd".

Wracając do Róży Thun - do jej rewelacji odniósł się minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

- Szef gabinetu komisarza, zaprzecza R.Thun informując, że nie ma żadnych zamiarów skierowania sprawy przekopu do TSUE

 - napisał.