10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

W intencji ofiar odprawiono mszę św. w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

Nie możemy o nich zapomnieć. Prosimy, aby ze śmierci naszych braci i sióstr w drodze do Katynia wyrosło dobro, tak jak z Krzyża Zmartwychwstania 

- mówił podczas homilii ks. prof. Czesław Parzyszek.

Potrzeba dziś wielkiej modlitwy, o to, aby Polska była Polską o jakiej marzyli nasi przywódcy duchowi. Potrzebna jest msza św. za ofiary Smoleńska (...) Polska potrzebuje prawdy; nasza modlitwa nie jest skierowana przeciw komuś. Nie chcemy dekalogu pisanego przez fałszywe autorytety, chcemy prawdy. Kłamstwo smoleńskie będzie ociekać strumieniami krwi tak długo, dopóki nie poznamy prawdy, bo tylko prawda nas wyzwoli

- dodał.


W czwartek rano w warszawskim kościele seminaryjnym odprawiona została msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Uczestniczyli w niej m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki.

Obecni też byli m.in.: marszałek Sejmu Elżbieta Witek, wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, wicemarszałek Sejmu, przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Po mszy złożono kwiaty przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. na Placu Piłsudskiego.