Młodzi ludzie zostaną podzieleni między kraje Unii Europejskiej, które wezmą udział w tej francusko-niemieckiej inicjatywie - wyjaśniło źródło, dodając, że szczegóły zostaną przekazane później przez kanclerz, której kraj obecnie przewodniczy UE.

Liczba 400 to „rząd wielkości", nie została jeszcze potwierdzona przez władze greckie

– podaje źródło. Później Merkel podała, że Niemcy i Francja same przyjmą imigrantów, a dodatkowo pojawiła się opcja, by 100 uchodźców trafiło do Holandii. 

Szwedzka komisarz Ylva Johansson potwierdziła, że „trwają dyskusje” między państwami członkowskimi Unii Europejskiej na temat 400 nieletnich migrantów, którzy wczoraj wieczorem zostali przetransportowani z greckiej wyspy Lesbos na kontynent.

Tysiące migrantów na Lesbos straciły dach nad głową po wielkim pożarze, który w środę spustoszył Morię, największy obóz dla uchodźców w Grecji. Przebywało w nim cztery razy więcej osób niż wynosi oficjalna pojemność obozu. Panowały tam złe warunki, sprzyjające rozprzestrzenianiu się koronawirusa; obóz był często krytykowany przez organizacje pomocowe.

Macron zapowiadał rozmowy na temat dramatycznej sytuacji humanitarnej w Morii z kanclerz Merkel i premierem Grecji w czwartek rano. „Chcemy, aby Niemcy, Francja, z kilkoma innymi krajami europejskimi, w porozumieniu z Komisją Europejską, znalazły solidarne rozwiązanie” - powiedział Macron podczas konferencji prasowej w Ajaccio na francuskiej Korsyce.

- Staramy się przekonać jak najwięcej krajów europejskich do przyjmowania uchodźców, w szczególności nieletnich

– powiedział prezydent.

Wczoraj szef Rady Europejskiej Charles Michel zadeklarował w imieniu Unii Europejskiej zmobilizowanie pomocy w związku z pożarem. Wyspa Lesbos, która położona jest w niewielkiej odległości od wybrzeży Turcji, znalazła się w latach 2015-2016 na pierwszej linii podczas masowego napływu migrantów do Europy.