Grodzki pytany był na czwartkowym briefingu o opuszczenie przez senatorów PiS Komisji Nadzwyczajnej ds. Klimatu, której przewodniczy senator Stanisław Gawłowski, którego wyborowi sprzeciwiali się senatorowie partii rządzącej.

"Jeśli idzie o pana senatora Gawłowskiego, to przypomnę, że został wybrany w procedurze demokratycznego wyboru. Jest wybitnym znawcą środowiska i klimatu" - odpowiedział marszałek Senatu.

Podkreślił, że senatorowie byli doskonale świadomi całokształtu sylwetki Gawłowskiego.

"Podjęli tą decyzję z troski o klimat, bo jak państwo wiecie, z tego, co obserwujemy - coraz gwałtowniejsze zjawiska atmosferyczne, zajęcie się klimatem jest rzeczą palącą, co również zrobił rząd, powołując specjalne ministerstwo klimatu"

- zaznaczył marszałek Senatu.

Wyraził przekonanie, że ta komisja "niezależnie od składu będzie daleka od polityki, a bliska temu, na czym nam wszystkim zależy". "Żeby nasza planeta miała się jak najlepiej, żebyśmy budowali dobry klimat, nie tylko w cudzysłowie, ale w rzeczywistości dla naszych dzieci i wnuków" - powiedział Grodzki.

W połowie sierpnia Senat wybrał senatora niezrzeszonego Stanisława Gawłowskiego na przewodniczącego Komisji Nadzwyczajnej ds. Klimatu. Kandydaturę Gawłowskiego poparło 48 senatorów, przeciw było 39. Nikt się nie wstrzymał. Wcześniej pozytywną rekomendację dla Gawłowskiego jako kandydata na przewodniczącego wydała sama komisja nadzwyczajna.

Wyborowi Gawłowskiego sprzeciwiali się senatorowie PiS. Jak deklarowali, na Gawłowskim ciążą zarzuty korupcyjne i jeżeli zostanie wybrany, to senatorowie PiS zrezygnują z zasiadania w komisji nadzwyczajnej.

Senator PiS Stanisław Karczewski powiedział w czwartek w TVP info, że senatorowie PiS byli przekonani, że jeżeli Gawłowski zostanie przewodniczącym tej komisji, to oni na znak protestu ją opuszczą.

"I tak dziś zrobiliśmy. Decyzje zapadły wcześniej. Dziś również podczas plenarnego posiedzenia Senatu zostanie postawiona kropka nad +i+, i na znak protestu senatorowie PiS opuszczają tę komisję"

- poinformował Karczewski.

Według niego, "jest to farsa i kpina z Senatu". "Komisja, która tak naprawdę będzie dublowała działanie komisji środowiska. My chcieliśmy brać w niej udział, bo sprawy klimatu są bardzo istotne, bardzo ważne, bardzo na czasie, ale to jest wydźwięk polityczny, więc w farsie politycznej, w kpinach brać udziału nie będziemy" - powiedział senator PiS.

Tomasz Grodzki pytany był też w Senacie o przekop Mierzei Wiślanej.

Róża Thun chce zablokować w Unii Europejskiej przekop Mierzei Wiślanej. Zorganizowała nawet spotkanie z unijnym komisarzem w tej kwestii. Stwierdziła, że przekop Mierzei, to zagrożenie dla Bałtyku.

Proszę pamiętać, że przekop tej mierzei od początku tej idei wzbudza kontrowersje i nie dziwota, że różni politycy różnych opcji, nie tylko z kraju zgłaszają różne zastrzeżenia. I tyle w tym temacie

– odpowiedział na pytanie dziennikarzy marszałek Grodzki.