Prezes Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Przemysław Daca opublikował na Twitterze zestawienie danych dotyczących skutków ubiegłorocznej awarii kolektora z tegorocznymi prognozami.

W zestawieniu zwrócono uwagę, że w ubiegłym roku, po awarii systemu przesyłowego ścieki płynęły do Wisły przez 17 dni. W tym roku – zgodnie z zapowiedziami władz miasta – od momentu pierwszego zrzutu do rzeki, do całkowitego zatrzymania ścieków miną 33 dni.

W tym czasie do Wisły wpłynie ok. 8,5 mln m sześc. nieoczyszczonych ścieków. Przed rokiem do rzeki trafiło ponad 3,6 mln m sześc. nieczystości.

Nieoczyszczone ścieki zrzucane koło mostu Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie będą zawierały łącznie prawie 470 ton azotu i niemal 54 tony fosforu. W ubiegłym roku wielkości te były o ponad połowę niższe i wynosiły: azotu ok. 203 tony, fosfor – ok. 23 tony.

Związki azotu i fosforu to substancje biogenne, które powodują wzrost żyzności i zwiększają produktywność biologiczną wody. Prowadzi to do starzenia się rzek i jezior, czyli eutrofizacji, w wyniku której dochodzi do wtórnego zanieczyszczenia wód.

Od początku awarii kolektora odprowadzającego nieczystości z prawobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" do Wisły wpadło już prawie 3,2 mln metrów sześciennych ścieków

– poinformowała dziś rzecznik WIOŚ Milena Nowakowska.

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca poinformował przed kilkoma dniami, że jeżeli budowa tymczasowego kolektora do oczyszczalni "Czajka" w Warszawie potrwa cztery do pięciu tygodni, to opłaty dla MPWiK za zrzut nieczystości do Wisły mogą sięgnąć od 30-40 mln zł.

Do awarii układu przesyłowego transportującego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do położonej po prawej stronie Wisły oczyszczalni "Czajka" doszło w sobotę 29 sierpnia.

Poprzednia awaria kolektorów nastąpiła rok temu, również pod koniec sierpnia.