We wtorek wieczorem zostało zakończone kładzenie odcinków pod most pontonowy na Wiśle w północnej części Warszawy. Za budowę mostu zapłacić będą musiały zapłacić władze Warszawy. - Wojsko Polskie w sytuacjach niespodziewanych nie oczekuje zwrotu kosztów. W przypadku Warszawy mamy sytuację, która była spodziewana. Ona wynika ze zlekceważenia obowiązków przez Rafała Trzaskowskiego - wyjaśnił szef MON Mariusz Błaszczak. 

- Ta awaria też pokazuje, jakie państwo jest i jakie chcielibyśmy, żeby było. Kiedy widzimy ministra Błaszczaka, który próbuje wystawić paragon po to, żeby wojsko pomogło w sprawie awarii Czajki. Tymczasem wszyscy płacimy podatki, a awaria nie dotyczy tylko Warszawy, ale wielu miast

- przekonywał w TVN 24 poseł Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk. 

- Damy sobie radę, chociaż PiS próbuje tworzyć takie wrażenie - i rok temu też próbowało tworzyć takie wrażenie - że jeżeli wojsko w sytuacjach awaryjnych pomaga, to że to jest coś wyjątkowego. A to jest całkowicie naturale. Państwo i rząd od tego jest, żeby pomagać w sytuacjach awaryjnych. Samorząd nie ma swoich saperów, nie ma możliwości kładzenia mostów. Zawsze tak jest, że czy przy powodzi, czy przy różnego rodzaju awariach rządzący pomagają i to jest naturalne. Tam, gdzie rząd powinien pomóc chce wystawić rachunek

- stwierdził w programie Onetu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Słowa prezydenta Warszawy skomentował w mediach społecznościowych poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński. - "Trzaskowski oburza się, że Wojsko Polskie oczekuje zapłaty za most pontonowy. Przypomnę, że opłata ta jest znacznie niższa niż koszt paleciarni na Placu Bankowym czy wysokość dofinansowania lewicowej działaczki Lange, która inwigilowała Księdza Blachnickiego" - napisał.