Rozmowy dotyczyły szeregu zagadnień, w tym trwającego kryzysu na Białorusi, przygotowań do zbliżających się posiedzeń ministerialnych NATO oraz trwających konsultacji nad strategią NATO 2030.

Sekretarz generalny powtórzył, że NATO uważnie obserwuje rozwój wydarzeń na Białorusi i oczekuje od białoruskich władz pełnego poszanowania praw podstawowych, w tym wolności słowa i prawa do pokojowych protestów. Wyraził również poważne zaniepokojenie arbitralnymi zatrzymaniami i porwaniami działaczy opozycji, nazywając je niedopuszczalnym naruszeniem norm międzynarodowych.

Stoltenberg powiedział, że Sojusz pozostaje gotowy do powstrzymania wszelkiej agresji na państwa NATO. -

Wszyscy sojusznicy popierają suwerenną i niepodległą Białoruś. Zarówno Mińsk, jak i Moskwa powinny szanować prawo Białorusinów do decydowania o własnej przyszłości

 - powiedział Stoltenberg, cytowany w komunikacie Sojuszu.

Jak podało NATO, sekretarz generalny i ministrowie odnieśli się również do próby otrucia rosyjskiego polityka opozycyjnego Aleksieja Nawalnego bojowym środkiem chemicznym z zakazanej grupy Nowiczok. Sojusznicy wezwali Rosję do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności przed wymiarem sprawiedliwości.

20 sierpnia w trakcie wewnątrzkrajowego lotu samolotem pasażerskim Nawalny stracił przytomność i po wylądowaniu trafił do szpitala na Syberii, skąd na żądanie rodziny przetransportowano go do kliniki Charite w Berlinie. Rząd Niemiec uznał za całkowicie wiarygodne ustalenia specjalnego laboratorium Bundeswehry, że Nawalnego próbowano otruć bojowym środkiem paralityczno-drgawkowym z grupy Nowiczok.