Nie pierwszy raz i nie ostatni zaczynamy od rezultatu 0:1. Na pewno nigdy nie jest łatwo, gdy się goni wynik, ale myślę, że pokazaliśmy charakter. Bardzo się cieszę, że mogłem trochę pomóc drużynie swoją bramką. Ten mecz wyglądał zdecydowanie lepiej niż ten w Amsterdamie, nawet pod względem gry ofensywnej, bo stworzyliśmy więcej sytuacji.

- ocenił po spotkaniu w Bośni Kamil Glik. Kapitan biało-czerwonych wypowiedział się również na temat pierwszego zgrupowania reprezentacji po trwającej niemal dziesięć miesięcy przerwie:

Moje wrażenia po zgrupowaniu i dwóch meczach? Słodko-gorzkie. Spotkanie z Holandią nie było najlepsze w naszym wykonaniu, natomiast dzisiaj po części wynagrodziliśmy sobie, dziennikarzom i kibicom to, co było. Spotkaliśmy się po długim czasie. Teraz mamy taki maraton, za miesiąc spotkamy się ponownie, potem w listopadzie. Meczów będzie sporo, więc miejmy nadzieję, że już nie zejdziemy przynajmniej poniżej takiego poziomu, jaki dzisiaj zaprezentowaliśmy.

Polacy przegrywali w Bośni po dyskusyjnym rzucie karnym

Zdobywca zwycięskiej bramki Kamil Grosicki podkreślał, że przed drużyną prowadzoną przez Jerzego Brzęczka wciąż dużo pracy:

To był ciężki mecz, również w moim wykonaniu. Trudno się grało i nie mogłem złapać swobody, brakowało ostatniego podania. Najważniejsze jednak, że skończyłem z bramką i asystą. Cieszę się z tego, bo dawno nie strzeliłem w reprezentacji. Dzisiejszy gol jest moim czternastym, czyli trzynastkę mam już za sobą. Fatum już nie będzie nade mną wisieć. Z tą grą nie jest tak, jak sobie życzymy, ale walczymy i będziemy pracować, żeby wyglądało to lepiej.

Jerzy Brzęczek już nie używa słowa "zadowolony"

Trener piłkarskiej reprezentacji Bośni i Hercegowiny Dusan Bajevic przyznał, że Polacy byli w poniedziałkowy wieczór lepsi:

Polska odniosła zasłużone zwycięstwo i gratuluję. Na początku graliśmy dobrze, ale od 35. minuty rywale byli lepsi. Zrobiliśmy kilka rzeczy, które nie były logiczne i będziemy musieli wyciągnąć wnioski z tego wszystkiego. Musieliśmy zmienić niektórych zawodników w stosunku do niedawnego spotkania z Włochami, ponieważ nie byli wystarczająco gotowi na dwa mecze. Nie lekceważyliśmy dzisiaj przeciwnika, ale nie wszyscy są wystarczająco gotowi w tym okresie.