"Prowadziliśmy debaty europejskie, a także francusko-niemieckie na temat projektu Nord Stream 2, kilka razy pojawiały się zastrzeżenia, niezależnie od sprawy pana Nawalnego, której jeszcze wtedy nie było" 

- powiedział Clément Beaune.

- Istnieją zastrzeżenia, jakie mamy (…) w kwestii uzależnienia energetycznego od Rosji

- podkreślił francuski minister.

AFP zauważa, że projekt gazociągu Nord Stream 2, już osłabiony problemami ekologicznymi i amerykańskimi sankcjami, stoi w obliczu niepewnej przyszłości po potwierdzonej przez Berlin próbie otrucia Aleksieja Nawalnego.

Weber: Rosja musi wyjaśnić otrucie Nawalnego

Zamach na życie rosyjskiego opozycjonisty oraz przyszłość gazociągu Nord Stream 2 połączył niemiecki polityk, szef Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber. Wyraził przekonanie, że „należy zatrzymać budowę NS2, jeśli ze strony Rosji nie będzie żadnej współpracy”.

- Chodzi o system, który najwyraźniej gotowy jest zabijać ludzi albo, jak w przypadku Nawalnego, truć ich, by zmusić do milczenia

- powiedział polityk CSU. - Prezydent Putin rozumie, niestety, tylko język siły i pieniądza - dodał Weber.

"Die Presse" trzyma z Kremlem?

Sojusznikiem inicjatywy NS2 jawi się austriacki opiniotwórczy dziennik „Die Presse”. Jak czytamy w dzisiejszym wydaniu, „porzucenie projektu NS2 miałoby fatalne skutki dla europejskiej gospodarki energetycznej”.

"Byłoby strategicznym błędem wiązanie konsekwencji tego czynu z konkretnym projektem prywatno-gospodarczym. Do tego jeszcze z projektem o tak dużym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Europy. Niemcy wchodzą w ten sposób w polityczny spór w stylu, za jaki zawsze krytykowały (prezydenta Rosji) Władimira Putina: nadużywając gospodarki, uprawiając politykę z pozycji siły oraz forsując narodowe interesy. Tym niezręczniej, że spór ten jest diametralnie sprzeczny nawet z ich własnymi - oraz europejskimi - interesami"

- wskazuje gazeta.

Dziennik przekonuje, że "przejście na zielone źródła energii uda się tylko wtedy, jeśli w ramach technologii pomostowej będziemy dysponować wystarczającą ilością gazu ziemnego".


Według rządu Niemiec istnieją "jednoznaczne dowody" na próbę otrucia Nawalnego środkiem bojowym z grupy Nowiczok. Opozycjonista został hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu, lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Obecnie przebywa w szpitalu Charite w Berlinie, dokąd został przewieziony z Rosji na żądanie rodziny.

W reakcji na te wydarzenia kilku czołowych polityków niemieckiej chadecji wezwało kanclerz Angelę Merkel do zawieszenia budowy gazociągu. Początkowo szefowa niemieckiego rządu, która jest zwolenniczką projektu NS2, uznawała, że nie należy łączyć ze sobą sprawy Nawalnego i tematu gazociągu.

W poniedziałek rzecznik rządu Steffen Seibert oświadczył, że Merkel nie wyklucza objęcia sankcjami NS2 w odpowiedzi na podejrzenia otrucia Nawalnego. W weekend podobne stanowisko wyrazili m.in. minister spraw zagranicznych Heiko Mass i minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer, którzy podkreślili, że władze Rosji muszą pomóc w wyjaśnieniu sprawy Nawalnego.