W ub. tygodniu przewodniczący I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Rafał Wagner wydał postanowienie zakazujące dziennikarzowi „Gazety Polskiej” Piotrowi Nisztorowi publikacji treści związanych ze Zbigniewem Bońkiem. Postanowienie wywołało oburzenie opinii publicznej i zostało odebrane jako kneblowanie ust dziennikarzowi.

Dziś okazało się, że... to nie koniec. Podobne postanowienie dotyczy wydawcy „Gazety Polskiej Codziennie”.

Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję o udzieleniu zabezpieczenia roszczeń Zbigniewa Bońka o ochronę dóbr osobistych. Spółka FORUM S.A., czyli wydawca „Gazety Polskiej Codziennie”, przez rok nie może pisać o prezesie PZPN artykułów, w których zawarte będą zarzuty i twierdzenia dotyczące: powiązania (w przeszłości lub obecnie) z władzami komunistycznej Polski, Służbą Bezpieczeństwa; pełnienia w PZPN roli gwaranta i rzecznika systemu komunistycznego; sprawowania funkcji prezesa PZPN w sposób nieetyczny, naruszający prawo i nietransparentny; popełnienia przestępstwa karnoskarbowego poprzez nieujawnienie przed urzędem skarbowym 1 100 000 euro dochodu i nieodprowadzenie podatku od tej kwoty.

Sprawę w rozmowie z portalem niezalezna.pl skomentowała Joanna Lichocka, poseł na Sejm, członkini Rady Mediów Narodowych

- Czekam na orzeczenie sądu, które zakaże wszystkim dziennikarzom, wszystkich wydawnictw, pisania o Zbigniewie Bońku i jego współpracowniku z dawnej SB. Również czekam na orzeczenie tego sędziego obejmujące wszystkich bloggerów oraz wszystkich internautów. Pan sędzia niech spróbuje zakneblować cały naród, niech nikt nie może mówić o panu Bońku. Pan sędzia Wagner i niestety przyczynia się do utrwalenia negatywnego wizerunku polskiego sędziego. To jest cenzura, walka z wolnością słowa, gorączkowa nakładana na szeroką grupę dziennikarzy

- zaznaczyła.