- Nikt nigdy nie wywalczył sobie praw, siedząc grzecznie w kącie. Wszystkie rewolucje były splamione krwią osób, które wiedziały, że inaczej nie można. A przekonanie, że można to zrobić „ładnie”, jest fałszywe i powtarzane przez tych, którzy stali grzecznie obok, nie wychylając się, podczas gdy tamci ginęli –  mówił Michał „Margot” Sz. w  rozmowie z  „Vogue”.

Przyzwolenie na agresję ze strony polityków lewicy oraz sympatyzujących z nimi mediów spowodowało, że agresja wśród działaczy LGBT jest coraz większa. W  Słubicach odbył się kolejny Marsz Równości organizowany przez środowiska LGBT, w  czasie którego doszło do profanacji wizerunku Matki Boskiej. Na czele pochodu znalazł się wizerunek Maryi z tęczową aureolą. To kolejny akt profanacji symboli religijnych na tęczowych marszach.
„Gazeta Wyborcza” w obronie lewicowości posunęła się jeszcze dalej i opublikowała artykuł z  rzecznikiem komunistycznego rządu Jerzym Urbanem, który radził działaczom LGBT, co mają robić. „Popieram demolkę i profanacje i namawiam do większego radykalizmu. Moje rady dla ruchu LGBT: dopie**alajcie katolikom! Dopie**alajcie nacjonalistom! Dopie**alajcie biało-czerwonym!” –  stwierdził.

Środowiska lewicowe prowadzą także wojnę za pomocą dezinformacji. Aktywista LGBT Bartosz Staszewski prowadzi w mediach społecznościowych kampanię „informacyjną”, w której pokazuje, jak bardzo prześladowane są w Polsce osoby homoseksualne. Zamieszcza on tabliczki z nazwami miejscowości, pod którymi wisi dopisek, że są one „strefą wolną od LGBT”. Szybko zweryfikowano, że Staszewski sam je zawiesza, fotografuje, a następnie ściąga. Zdjęcia wrzucane przez aktywistę rozprzestrzeniane są w zagranicznych mediach. W ten sposób powielane są kolejne kłamstwa na temat Polski.

Jak komentuje tę sprawę wiceminister Adam Andruszkiewicz? Czytaj w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"!