W Mińsku milicja i służby obstawiły grubym kordonem ulicę Lenina, obok hotelu "Europa". Niedaleko nich miał miejsce przemarsz ponad 100-tysięcznej grupy demonstrantów, nie doszło jednak do starć.

Do łapanek dochodziło w innych miejscach. Organizacja "Wiasna", monitorująca przestrzeganie praw człowieka na Białorusi, poinformowała, że do godziny 20:00 w niedzielę w Mińsku zatrzymano 193 osoby. W tym Wolhę Paulawę, członkinię opozycyjnej Rady Koordynacyjnej. Według danych białoruskiego MSZ aresztowanych w Mińsku ma być rzekomo setka.

Jak relacjonuje polonijny dziennikarz Andrzej Poczobut, brutalne zatrzymania przez milicję trwają w Grodnie. Tam również na ulicach zebrali się protestujący, w ramach "Marszu Jedności". OMON blokował jednak centrum miasta, uniemożliwiając połączenie się kilku grupom. Centrum "Wiasna" pisze, że w Grodnie zatrzymano ok. 30 uczestników pokojowej akcji protestu. Według Wiasny wśród zatrzymanych są dziennikarze Biełsatu, BiełaPAN i Białoruskiego Radia Racyja.

Do zatrzymań doszło oprócz Mińska i Grodna także w Baranowiczach, Witebsku, czy Brześciu.