W grupie A3 Ligi Narodów rywalizują bardzo mocne zespoły - Chorwaci są wicemistrzami świata, zaś Portugalczycy mistrzami Europy z 2016 roku. We wtorek Chorwacja zagra na wyjeździe z Francją i będzie to rewanż za finał ostatniego mundialu, który „Trójkolorowi” wygrali 4:2.

Od początku było jasne, że nie będzie to udany wieczór. Naszym piłkarzom zabrakło woli walki i zaangażowania, a Portugalczycy bez Cristiano Ronaldo, przeciwnie, pokazywali duże chęci. I nie sądzę, aby w tym momencie wiele się zmieniło, nawet z Luką Modricem i Ivanem Rakiticem. Po prostu rywale dominowali

– stwierdził Jarni, cytowany w chorwackich mediach.

Portugalia wysoko wygrała z Chorwacją

Chorwaccy dziennikarze podkreślali, że przegrana mogłaby być jeszcze wyższa, gdyby nie dobra postawa bramkarza Dominika Livakovica.

Naprawdę bronił cudownie, chociaż mógł nieco lepiej zareagować przy trzecim golu. Wcześniej jednak spisywał się znakomicie. A co do oceny spotkania, może ustawienie 4-2-3-1 nam nie odpowiadało. Generalnie przegrana nie jest powodem do dramatyzowania, ale potrzeba większego zaangażowania. Pasalic i Vlasic mieli bardzo udany sezon w klubach, grają bardzo dobrze, ale w Portugalii, podobnie jak inni zawodnicy, nie zagrali na odpowiednim poziomie. Kovacic ma świetne występy w Chelsea, a w sobotę tego nie pokazał w reprezentacji

– ocenił Jarni, były zawodnik m.in. Juventusu Turyn i Realu Madryt.

Cristiano Ronaldo nie zagrał w Lidze Narodów z powodu kontuzji

We wtorek Chorwatów czeka prawdopodobnie jeszcze trudniejsze wyzwanie we Francji. Jarni optymistycznie ocenia:

To jasne, że Francuzi będą faworytami, wierzę jednak, że zagramy o wiele lepiej niż z Portugalią. Spodziewam się także zmian w składzie.