Biało-czerwoni, w szeregach których brakowało kapitana Roberta Lewandowskiego, odpoczywającego po finałowym turnieju Ligi Mistrzów, nie byli faworytem spotkania w Amsterdamie, mimo to kibice liczyli na lepszą postawę drużyny Jerzego Brzęczka. Koźmiński przyznał, że zarówno wynik, a przede wszystkim gra, były poniżej oczekiwań:

Pamiętać jednak trzeba z kim się zmierzyliśmy i w jakim momencie znajduje się reprezentacja. Wielu zawodników jeszcze nie rozpoczęło sezonu, niektórzy, jak Kamil Glik, od pół roku nie grali w oficjalnym meczu. To było widać.

Polacy z Holandią zagrali słabo, ale Marek Koźmiński uważa, że wstydu nie było

Koźmiński nie miał wątpliwości, że Holandia była zespołem lepszym i to pod każdym względem, ale nie zgadza się z opiniami, że ten występ reprezentacji należy uznać za blamaż:

Gospodarze nie mieli zbyt wielu konkretnych sytuacji bramkowych, bodajże dwie, trzy. My wypracowaliśmy jedną – Krzysztof Piątek mógł strzelić gola. Oczywiście, ten mecz przebiegał pod dyktando Holendrów i należą im się słowa uznania, bo grali fajną piłkę, ale pamiętajmy, że w przeszłości dużo mocniejsze reprezentacje Polski przegrywały wyżej z tym rywalem.

Bartosz Bosacki natomiast nie ukrywa, że biało-czerwoni rozczarowali swoim występem:

Na pewno byliśmy zespołem, który grał słabiej, stwarzał mniej sytuacji. Patrząc tylko na statystyki, na posiadanie piłki - Holandia miała aż 65 procent - to też pokazuje, kto był stroną przeważającą. Gdy przeciwnik ma piłkę, to druga strona musi ją gonić. A jeśli chcesz gonić, musisz być na to przygotowany. Trochę na tym boisku się nabiegałem i miałem wrażenie, że chłopacy nie do końca byli na to gotowi. I nie jest żadnym usprawiedliwieniem, że mamy jeszcze okres przygotowawczy, bo to dotyczy także naszego rywala.

Zdaniem byłego reprezentanta Polski i piłkarza Lecha Poznań w grze biało-czerwonych brakowało odwagi i zdecydowania:

W drugiej połowie były takie momenty, że próbowaliśmy pograć piłką na połowie przeciwnika. Ale brakowało odwagi w podejmowaniu decyzji, takiego zdecydowania. Nasza reprezentacja za bardzo czekała na rozwój wydarzeń i nie wykazywała inicjatywy, żeby samemu coś zrobić. Taktycznie ten mecz nie wyglądał najgorzej, dobrze się przesuwaliśmy, była asekuracja, ale potrzeba jednak czegoś więcej, żeby grać jak równy z równym z taką drużyną jak Holandia. Tym bardziej, że mamy potencjał i sporo piłkarzy uznanych w Europie.