Bielan, pytany na antenie RMF FM, czy jest jeszcze możliwe uzyskanie przez PiS większości w Senacie, odpowiedział: "jest to możliwe".

Ja od początku rozmów na temat szykowania się władz Senatu po wyborach parlamentarnych sądziłem, że jeżeli nie uda nam się, Zjednoczonej Prawicy, zdobyć większości w Senacie bezpośrednio po wyborach, to kolejnym takim czasem, kiedy będzie to możliwe, to już będzie okres po wyborach prezydenckich, on w tej chwili nastąpi

 – powiedział Bielan.

Zaznaczył, że nie prowadzi żadnych rozmów z senatorami, ale "znając charakter tej instytucji, znając wielu senatorów, również opozycji, jestem przekonany, że będzie to możliwe w najbliższych miesiącach".

Ocenił, że "opozycja jest dzisiaj w fatalnym stanie, morale tam jest bardzo niskie, zarówno w PO, jak i w PSL".

Pamiętajmy również, że w Senacie zasiada bardzo wiele osób, które nie są członkami partii politycznych, startują z list partii politycznych, ale do tych partii nie należą, więc Senat zawsze rządził się swoimi prawami. W poprzedniej kadencji kilkoro senatorów opozycji dołączyło do naszego klubu

 – przypomniał europarlamentarzysta PiS.

W Senacie X kadencji PiS zdobyło 48 mandatów, KO – 43, Lewica – 2, a PSL – 3. W izbie wyższej parlamentu zasiada też czworo senatorów, którzy kandydowali z własnych komitetów wyborczych: były prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, były wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski, były prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz i była posłanka PO, w poprzedniej kadencji senator niezależna Lidia Staroń.