Prezes Trybunału obejrzała w piątek stałą ekspozycję poświęconą rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu oraz zapoznała się z działalnością edukacyjną i naukową Instytutu, w której dużą rolę odgrywa współpraca z Archiwum Federalnym i niemieckimi uniwersytetami.

Prezes Przyłębska podkreśliła, że dzięki powołaniu do życia oddziału Instytutu Pileckiego w Berlinie Niemcy mogą poznać nie tylko prawie nieznaną nad Sprewą historię rotmistrza Witolda Pileckiego, ale również dowiedzieć się, jak bardzo Polacy cierpieli w czasie drugiej wojny światowej.

"Polskie ofiary to nie tylko żołnierze, którzy walczyli i ginęli na niemal wszystkich frontach drugiej wojny światowej, ale również ludność cywilna, robotnicy przymusowi zmuszani do niewolniczej pracy, także dorośli a nawet dzieci poddawane eksperymentom medycznym. Instytut Pileckiego przypomina i pokazuje historię polskiej inteligencji, którą Niemcy postanowili zniszczyć i to dosłownie. Akcja eksterminacji polskiej inteligencji zarówno przez niemieckiego okupanta, jaki i rosyjskie NKWD pokazuje ogrom cierpień narodu polskiego"

- mówiła Przyłębska.

"Jeśli ktoś odwiedzi Instytut Pileckiego, zrozumie też dlaczego tak bardzo walczymy o polski pomnik w Berlinie. Dlatego ważne byłoby, aby niemieccy parlamentarzyści i osoby piastujące najważniejsze funkcje w państwie odwiedziły Instytut Pileckiego i pochyliły się nad prawdą tamtych czasów"

- dodała prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Po zakończonej wizycie i rozmowie z dyrektor Instytutu Pileckiego Hanną Radziejowską o działalności placówki, Prezes Przyłębska wpisała się do księgi pamiątkowej.

"Pamięć historyczna to część naszej tożsamości. Aby zrozumieć polską historię czasów wojny i późniejszych, powojennych dziejów trzeba odwiedzić Instytut i posłuchać uniwersalnej historii o człowieczeństwie" – napisała w księdze pamiątkowej Julia Przyłębska.

Prezes Julia Przyłębska zwiedziła w piątek także wystawę poświęconą Leopoldowi Tyrmandowi, którą prezentuje Instytut Polski w Berlinie w ramach Roku Leopolda Tyrmanda w 100. rocznicę urodzin i 35. rocznicę śmierci tego wybitnego pisarza, dziennikarza i publicysty, który w czasie drugiej wojny światowej również doświadczył niewolniczej pracy jako robotnik przymusowy III Rzeszy.