W drugiej części programu „Minęła 20”, gośćmi red. Michała Rachonia byli Wanda Nowicka (Lewica) oraz Zbigniew Kuźmiuk (PiS).

Poseł pytana, czy nie wadzi jej narracja "Margot" ws. „uzasadnionej przemocy”, odparła, że „są różne formy działania na rzecz swoich praw”. - Środowiska LGBT mają bardzo ważne powody by protestować przeciw temu, co się z nimi dzieje. Cały czas są ofiarami przemocy - mówiła Nowicka. Jako formę takiej przemocy, przywołała „homofobusy, które jeżdżą po Warszawie i innych miastach (furgonetki Fundacji Pro-Prawo do Życia -red.)”.

- Będąc przedstawicielem środowisk LGBT, można pobić kogoś, kto ma inne poglądy?

- dopytywał red. Rachoń.

- Rozumiem całkowite poczucie osaczenia i nagonki ze strony, zarówno środowisk skrajnych prawicy, jak również ze strony władz, które nie bronią tych środowisk (LGBT -red.). Prawo również nie broni tych osób - mówiła dalej.

- Mają do tego prawo? Czy przemoc jest uzasadniona?

- nie ustawał prowadzący.

- Mówię, jaki jest kontekst! Agresja ze strony państwa, przemoc przeciw tym środowiskom, może prowadzić do przemocy! - przekonywała dalej Nowicka, czterokrotnie pytana wcześniej, czy przemoc ze strony środowisk LGBT jest uzasadniona.

Zgoła innego zdania jest europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk. Polityk przyznał, że „w Polsce nikt nie może łamać prawa niezależnie od swoich poglądów”.

- To, że Michał Sz. pobił człowieka i zniszczył mienie, jest bezsporne

- przyznał.