W Polsat News Müller został zapytany, dlaczego wyklucza, że awaria rury przesyłającej ścieki do oczyszczalni Czajka jest aktem terrorystycznym lub sabotażem - takie podejrzenia znalazły się w zawiadomieniu złożonym do prokuratury przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. - Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że to był akt terrorystyczny czy sabotaż.(...) Na tę chwilę miasto też mówi, że nie ma żadnych dowodów na to, poza tym, że mieli wcześniej ekspertyzę, że wszystko jest OK - powiedział rzecznik rządu.

Jego zdaniem zawiadomienie MPWiK ma charakter zasłony dymnej, a nie rzetelnego złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. - Ale od tego jest prokuratura, żeby to oceniać - dodał.

Na pytanie, czy nie dziwi go, że do awarii doszło tuż po inspekcji, odpowiedział, że dziwi go, że przez rok od poprzedniej awarii prezydent Warszawy nie zabezpieczył żadnego alternatywnego rozwiązania dla przesyłu ścieków na drugą stronę Wisły. Doprecyzował, że Wody Polskie skierowały zapytanie do ratusza o przygotowanie alternatywnego przesyłu ścieków i do tej pory nie dostały odpowiedzi.

- To jest pewnego rodzaju recydywa. W zeszłym roku mieliśmy do czynienia z taką samą sytuacją. To miasto jest odpowiedzialne za kwestie wodno-kanalizacyjne i miasto ponosi koszty, w tym wypadku także koszty alternatywnego przesyłu w zakresie awarii

- stwierdził Müller mówiąc o pomocy rządu w budowie mostu pontonowego z rurociągiem i obciążeniu ratusza kosztami jego budowy i utrzymania.

Rzecznik rządu odniósł się też do słów byłej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, że projekt budowy oczyszczalni został zaakceptowany za rządów PiS w Warszawie.

- Aktualne władze miasta stołecznego w ogóle nie nadzorują stanu technicznego (oczyszczalni), tylko wychodzą z założenia, że ktoś kto ją zbudował kilkanaście lat temu ponosi odpowiedzialność. To nie jest poważne

- powiedział Müller.

Zapytany, czy całą odpowiedzialność za awarie ponoszą Rafał Trzaskowski i rządzący miastem, stwierdził: "Kto ma ponosić odpowiedzialność, jak nie osoby, które w tej chwili nadzorują stan techniczny i dbają o bezpieczeństwo? Jest to w ich ustawowych obowiązkach jako władz miasta".

Do awarii rury przesyłowej do oczyszczalni Czajka doszło w sobotę. Poprzednia awaria układu przesyłowego doprowadzającego ścieki do oczyszczalni "Czajka" miała miejsce rok temu.