Dla Polaków mecze w Lidze Narodów to będą pierwsze spotkania od listopada 2019 roku. Czego można spodziewać się po kadrze Jerzego Brzęczka?

Wszystkie drużyny narodowe są w podobnej sytuacji, reprezentacje nie grały od dawna. To całkiem nowa rzeczywistość dla nas i dla trenera, bo na pewno musiał swój plan przygotowań przemeblować i zobaczyć, na jakim etapie są piłkarze. Wiem, że trenerzy byli w kontakcie z moim sztabem klubowym z Włoch, więc mają wszystkie parametry i dane na mój temat

- powiedział Glik.

Piłkarska reprezentacja Polski wreszcie wraca do gry

32-letni obrońca miał najdłuższą przerwę spośród obecnych reprezentantów Polski. W poprzednim sezonie występował bowiem w lidze francuskiej (AS Monaco), która nie wznowiła już rozgrywek po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa.

Od drugiej połowy marca pozostawaliśmy w reżimie, treningu domowym. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, czy liga wznowi rozgrywki. Ostatecznie tak się złożyło, że od początku maja do połowy czerwca byliśmy wolni, więc przez ponad miesiąc przebywałem w Polsce. Natomiast od 20 czerwca wznowiłem treningi, zacząłem wówczas przygotowania, jeszcze z Monaco.

Pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, który po niedawnym turnieju Ligi Mistrzów potrzebował odpoczynku, właśnie Glik przejmie opaskę kapitana:

Powiem być może nieskromnie, ale myślę, że w pełnieniu tej funkcji mam największe doświadczenie w całej reprezentacji. Miałem przyjemność kilka lat być kapitanem - najpierw w Serie A, a później w lidze francuskiej. Również w meczach reprezentacji kilka razy spotykał mnie ten przywilej, obowiązek i wielka przyjemność. Funkcjonowanie w takiej roli w ogóle się nie zmieniło. Natomiast na pewno po tych dziewięciu miesiącach przerwy, jeśli chodzi o zgrupowania kadry, wszystkim bardzo tego brakowało. Niestety, nastały takie niespokojne czasy i musieliśmy się do tego przyzwyczaić. Miejmy nadzieję, że w październiku i listopadzie spotkamy się zgodnie z planem.

Jak zaznaczył, mimo braku Lewandowskiego drużyna chce jak najlepiej zaprezentować się w najbliższych meczach.

Jeżeli chodzi o Roberta, on też ma prawo, żeby chwilę odpocząć. To, jakie były ustalenia między nim i trenerem, absolutnie nie jest moją sprawą. Ja myślę o tym, żeby pod jego nieobecność jak najlepiej wypełniać rolę kapitana. Żebyśmy pojechali do Holandii oraz Bośni i Hercegowiny i zagrali dwa fajne mecze.

W godzinach popołudniowych w środę kadrowicze przeprowadzą ostatni trening podczas zgrupowania w Warszawie. W czwartek na godz. 11 planowany jest wylot z Okęcia do Amsterdamu. Z Holendrami biało-czerwoni zmierzą się 4 września, a z Bośniakami trzy dni później w Zenicy. Początek obu spotkań o godz. 20.45.