Z powodu pandemii koronawirusa w Niemczech wszystkie imprezy sportowe odbywają się bez udziału kibiców. Jednak władze miasta zgodziły się, by 20 września w meczu RB Lipsk z Mainz na trybunach zasiadło 8,5 tys. widzów. Będą oni rozproszeni w małych grupach na mogącym pomieścić 42 tys. osób obiekcie. Wszyscy będą musieli być w maskach. Kibice gości nie będą mogli zasiąść na trybunach.

Trener Nagelsmann z niecierpliwością czeka na powrót kibiców. RB Lipsk ostatni mecz przy wypełnionych trybunach zagrał pół roku temu

Władze Lipska zastrzegły, że mogą wycofać się z tej decyzji, jeśli liczba zakażeń w najbliższym czasie wzrośnie ponad obecny poziom.

Chcemy odważyć się pójść trochę w kierunku normalności. Jesteśmy świadomi, że pandemia jest daleka od pokonania. Jednak wszędzie tam, gdzie to możliwe - przy spełnieniu surowych warunków - należy pozwolić ludziom powrócić do swoich codziennych zajęć

- powiedział burmistrz Lipska Burkhart Jung.

Z powodu pandemii rozgrywki Bundesligi zostały przerwane w marcu i wznowione w maju bez udziału kibiców. We wtorek w Niemczach odnotowano 1218 nowych zakażeń i cztery zgony.